Muzyka, każdy z nas jej słucha. Jedni bardziej świadomie, słuchając konkretnych gatunków muzycznych, artystów, poszukując konkretnych płyt. Inni nieco mniej świadomie, np. jakie radio w pracy leci takiego słucham. I tu raczej chciałbym się skupić nieco bardziej na pierwszej grupie ludzi dla których muzyka jest czymś ważnym w ich życiu. Mianowicie, jak TY drogi odbiorco danej muzyki podchodzisz do sprawy? Jak wspierasz ten przemysł? Eldoka w pewnym kawałku przewinął wers "Kupujcie polskie rap płyty". Zgadzam się z tym, choć oczywiście Pan Leszek na pewno miał nieco więcej namyśli wypowiadając te słowa i na tym również trzeba się skupić. Wiadomo, polski rynek fonograficzny kuleje. Według mnie dzięki internetowi tak się dzieje. Dziś wiele rzeczy jest o wiele prostsze. Dwa kliknięcia i mamy już album na dysku w formacie mp3, słuchamy go dwa dni i zapominamy o nim. Kiedyś trzeba było pofatygować się do sklepu, czy też na bazar w celu zakupienia krążka czy też kasety, aby móc jej posłuchać. Z doświadczenia wiem i zarówno wy również wiecie, że to co przychodzi trudniej, po dłuższym czasie, cieszy 10 razy bardziej i 10 razy dłużej i jeszcze bardziej napędza człowieka do działania. Ale wróćmy do wątku, jeśli szanujemy jakiegoś artystę, którego muzyki słuchamy dość często, naprawdę wypadałoby mu za to podziękować. A opcji "podziękowań" jest dziś trochę, można kupić jego płytę, iść na jego koncert, w polskim rapie wielu raperów ma swoje marki odzieżowe, zakup takiego t-shirt'a z jego logiem też się w pewnym sensie formą wsparcia. W ogóle pięknie by było gdyby wróciła moda na kolekcjonowanie muzyki, ale w postacie oryginalnych płyt CD czy vinyli, a nie folderów mp3. Kiedyś to było naturalne, a dziś jest to dziwne. Rozmawiam wielokrotnie ze znajomymi, którzy albo w ogóle nie posiadają oryginalnych nośników albo ich kolekcje kończą się na liczbie 3. A tak naprawdę wystarczy sobie odmówić 5 piw w knajpie czy dwóch kebabów (czy tak kebapów, nie istotne) i już możemy być właścicielami własnego krążka z ulubioną muzyką, która będzie nam towarzyszyć być może latami, a nie przeminie jak wysikane po godzinie piwo. Kiedyś będziecie mówili swoim dzieciom jakiej muzyki słuchaliście i czym się im pochwalicie? Folderem na komputerze? Nie ciekawiej by było odkurzyć jakieś pudła gdzie macie sporą kolekcję płyt, wyjąc jedną z nich, puścić w odtwarzaczu i przejrzeć z pierworodnym okładkę. To ma klimat. To ma duszę. W ogóle, tu mnie może nazwiecie jakimś po**bem, ale dobrą muzę należy bardzo szanować. Płyty powinny mieć swoje własne miejsce, przykładowo na półce czy w casie. Można je poukładać według jakiś własnych kryteriów. To dlatego artyści wydają legalne płyty, robią to dla nas, żeby to miało duszę. Jakby chcieli się tylko wzbogacić to by tylko sprzedawali swoje utwory do reklam oraz wydawali tylko i wyłącznie mp3 do kupienia przez internet, przez to by zmniejszyli koszta produkcji. Ale tego nie robią, bo w tym jest coś więcej. I powinniśmy to jako słuchacze po pierwsze zrozumieć, po drugie uszanować. A kiedy mnie naszły następujące przemyślenia? Paro krotnie, gdy trzymałem świeżo kupione vinyle, zarówno w Krakowie jak i Warszawie te myśli kłębiły mi się po głowie. Na zakończenie powtarzam apel, odpuście sobie jakieś produkty bez których się obejdziecie, a które rozpłyną się w 10 minut na rzecz wsparcia waszej ulubionej muzyki która zostanie z wami na długo.
Btw, z tego właśnie ktoś mógłby zrobić jakąś większą akcję internetową, a nie tylko "uwalniamy telefony od simlock'ów" czy też może "Kocham, nie przerabiam XBoxa". W każdym razie jeżeli ktoś wpadnie na taką większą inicjatywę to podpisuję się pod tym obiema rękoma i wszystkimi nogami. Pozdrawiam.