SSCURWIEL

czwartek, 26 maja 2011

Lenistwo

Oł Maj Gaad, czy wy też tak macie, że momentami wasze lenistwo wgniata was w ziemie i pozostawia w niej do następnego dnia? Czy na końcu dnia robicie również bilans zysków i strat i wyliczacie ile rzeczy nie ogarnęliście przed zachodem słońca? W ciągu dnia to pewnie, każdy cwany jadąc rano autobusem czy tramwajem, a w głowie plan: "no to dziś wyjdę stąd o tej i o tej, to zrobię najpierw to, potem to, tu sobie odpocznę a na końcu ogarnę jeszcze tamto i będę miał z głowy". A z planu wykonuje się jedynie "no to sobie odpocznę". Kurwa.. osobiście mój poziom lenistwa osiągnął większy szczyt niż nasranie w stringi. Często rozkminiam co ciekawego (patrz wartościowego) mogę naskrobać na tym blogu, żeby przekazać jakąś konkretną treść. Wpada mi pomysł, nawet dwa. Myślę, "kurde, naprawdę spoko". Potem wracam do domu i mi się nie chce... nawet jak oglądam śmieszne filmiki na necie i któryś ma więcej niż 3 minuty to mi się po prostu nie chce oglądać. Żal, żal, żal

A żeby nie było tak czarno buro, coś dla niegrzecznych chłopców którzy lubią niegrzeczne dziewczynki. Ostatni występ pewnym gwiazd P-O-P(corn) Culture.



I po dupie, i po dupie.

TeTris

niedziela, 22 maja 2011

Little MadaFucker Dre

"Pan Doktor" już jako dzieciak miał image (oraz mimikę) hustlera. Z tym jednak trzeba się urodzić. Wyjadacz sceny. Jeaa, jaram się. Szkoda tylko, że teraz "potrzebuje doktora". Ale jeszcze będzie następny epizod, wciąż w to wierze.

czwartek, 19 maja 2011

poniedziałek, 2 maja 2011

Ewolucja

"I masz tu szczylu sto procent stylu..." czy jakoś tak.