SSCURWIEL
niedziela, 7 marca 2010
Koncert Łony - Relacja
W miniony piątek w Kielcach odbył się koncert Łony. I choć w klubie nie ma zbyt wiele miejsca to liczba ludzi była że tak powiem optymalna. Nie trzeba było się przepychać przez korytarz, ale dancefloor w czasie koncertu był pełny i o to właśnie chodzi. Szczerze mówiąc trochę się obawiałem że publika w Kielcach nie dopisze na tym koncercie, ale na szczęście się myliłem. Sam koncert przebiegał bardzo "miło i przyjemnie". Można było odpocząć od bounsu nap********* z głośników i pobujać się do lekkich beatów Webbera. Szczerze mówiąc nie wiedziałem że Łona ma tyle "hitów" które znają wszyscy. Gdy leciały takie kawałki jak "Kawa", "Rozmowa" czy "Konefka" wtedy cała piwnica darła się w niebo głosy. Bardzo ciekawe było to, że prawdopodobnie nie było ustalonej kolejności granych kawałków, tylko to co Dj Falcon zaserwował to Łona i Rymek musieli zagrać. Niczym na bitwach, Dj puszcza beat, zawodnik musi się dostosować. Jeżeli miałbym szukać jakiś mankamentów w tym koncercie to chyba to, że niski Łona stał na niskim podeście i w ogóle go nie widziałem przez cały koncert. Ogólnie moja wrażenia są bardzo pozytywne po tym koncercie i mam nadzieję że takich opcji będzie więcej, czego życzę zarówno sobie jak i wam.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Też obawiałam się, że nie będzie gdzie nogi postawić i się wszyscy podusimy z gorąca tak jak było na Grubsonie (co nie oznacza wcale, że było źle tylko...mało komfortowo ;) )ale na szczęście każdy miał jakąś przestrzeń :)
OdpowiedzUsuńwięcej takich koncertów w Kielcach ! :) bardzo pozytywnie :)
~Quicksilver
Też obawiałam się, że nie będzie gdzie nogi postawić i się wszyscy podusimy z gorąca tak jak było na Grubsonie (co nie oznacza wcale, że było źle tylko...mało komfortowo ;) )ale na szczęście każdy miał jakąś przestrzeń :)
OdpowiedzUsuńwięcej takich koncertów w Kielcach ! :) bardzo pozytywnie :)
~Quicksilver