Słuchając tego numeru, zwłaszcza pod kątem muzycznym, stwierdziłem "tak właśnie rozwija się hip hop". Bardzo fajnie przykombinował Sidney jeżeli chodzi o warstwę muzyczną (no i oczywiście ludzie którzy go wsparli). A i Pezet odnalazł się całkiem całkiem na owym bicie. Numer słucha się całkiem lekko, przyjemnie, przy czym kawałek ma jakiś przekaz, a nie jest o dupie marynie. Szczerze mówiąc miałem obawy, że najnowszy album Pawła będzie stricte grime'owy. Nie ma co oszukiwać, fanem tego rodzaju muzyki nie jestem.
SSCURWIEL
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz