SSCURWIEL

piątek, 29 czerwca 2012

Styl życia ex-bboy'a

Zamieszanie, chaos, działanie – uwielbiam to. Uwielbiam kiedy dostaję sms’a, że jutro jest menalż, lubie odbierać telefon z informacją, że jutro trzeba jechać do Cieszyna i kręcić ujęcia (więc trzeba odwołaś menalż), a pojutrze jedziemy w trasę, gramy koncert. Lubie przy tych informacjach renderować klip, który sam zrealizowałem i zmontowałem. Lubie w przerwie dla chillout’u poskreczować na gramofonach oraz wieczorem wypić szklaneczkę ulubionego trunku. Jaram się, że trzeba odebrać koleżankę rodziny dziewczyny wracającej przez pół Europy na Wyspy Brytyjskie i że mogę sprawdzić w akcji mój kaleki język angielski. Szkoda tylko, że to wszystko dzieje się w trakcie sesji. Ale takie rzeczy, serio, tylko w większych miastach. Choć oczywiście CK reprezentować i kochać będę po grób.

sobota, 23 czerwca 2012

Zapowiedź? Tak, ale porządnie!

Wszyscy teraz robią zapowiedzi. Zapowiedzi albumów, zapowiedzi teledysków, zapowiedzi imprez, zapowiedzi zapowiedzi i trailery z zapowiedzi zapowiedzi. Jest tego dużo, naprawdę sporo. Ale ok, każdy chce/musi się promować, internet jest teraz darmowym, szerokim medium - można. Ale błagam, róbmy/róbcie to z głową! Z pomysłem. Siądźcie z kartką i długopisem w parku na ławce, weźcie łyka zimnego piwa i pomyślcie, zapiszcie mini-scenariusz na kartce, przedyskutujcie go z kimś, poprawcie i zrealizujcie. Mam naprawdę dosyć oglądania setnej zapowiedzi jak raper x stoi przed klubem, wiatr wieje do mikrofonu tak, iż zagłusza co drugie słowo, a on nie umie zapamiętać ksywy dj'a który będzie grał i jąka się przy nazwie klubu w którym będzie grał. Mam dość oglądania człowieka, który robi kolejną zapowiedź w aucie a operatorowi tak się trzęsie kamera (pewnie kręci z ręki), że mam wrażenie, iż za moment pokaże tsunami za oknem. No i jakość, Panie i Panowie! Renomowani artyści, którzy mają rzeszę fanów na FB, którzy zagrali setki koncertów w całej polsce, wydali więcej płyt niż Bronek popełnił błędów na dyktandzie, a nagrywają swoje zapowiedzi kalkulatorem! No ch*** mnie trafia. Mamy rok 2012, co druga osoba ma Iphone, HTC, Czarną Porzeczkę czy pierd**** Galaxy Nota który jest większy od Amigi 500, a co 4 nastolatek zapieprza z lustrznką, bo jest alternatywnych fotografem swoich własnych butów. A tu Ci artyści wyskakują z takim niewiadomo czym. Dziś, mając renomę naprawdę trzeba mieć pomysł i jakość, wszystko idzie do przodu i trzeba CONAJMNIEJ dotrzymać kroku. Chce oglądać zapowiedzi ze świetnym scenariuszem i pomysłem, takie jak te z Białegostoku, chce oglądać je w świetnej jakości takie jak ta z Mesem nagrana z dwóch kamer jednoczeście. To jest naprawdę waże! To już nie rok 95...



środa, 20 czerwca 2012

RED BULL THRE3STYLE

15 czerwca w Poznaniu odbyła się pierwsza polska edycja "Thre3Style" gdzie czołówka polskich Dj's walczyła o miano Party Rockera. Wygrał Kostek, drugie miejsce Falcon, trzeci był Trackmajster. Zachęcam do obejrzenia wideo-relacji. Imprezy musiała być naprawdę gruuuba! Muzyka wędrujących cyganów forever!

http://www.redbull.pl/cs/Satellite/pl_PL/Video/ZOBACZ,-KTO-NAJLEPIEJ-MIKSOWAŁ-NA-ZAWODACH-RED-021243224227436

Super Bass

środa, 13 czerwca 2012

+89

Właśnie obejrzałem ten półgodzinny film dokumentalny - wstrząsną mną. Nie dosadnie, ale jednak. W pigułce pokazuje on przykrą codzienność pewnej części polskiej młodzieży. Ten przepych, ten lans, to płytkie myślenie, te telefony komurkowe z funkcją kręcenia filmów na każdym kroku. Niesamowite, jak autorzy filmu uderzyli w samo sedno. Dość smutny obraz, który warto obejrzeć i mieć swoje zdanie na ten temat.


wtorek, 5 czerwca 2012

Nagroda Scyzoryki Live 2012

Znalezione w internecie:
"w chillout wygrał dj sad man ????? hahaha a jakie on ma powiazania z muzyką elektroniczna i klubową,,nawet nie startował w tej kategori, puszczał z adapterów utwory innych wykonawców hahah , paranoja i kiła z tymi scyzorykami w chilloucie. wykonawcy przynosili własny sprzet zeby mogli zagrac, a to odsłuch a to mikrofon, a to playery , laptopy , miejsca na 30 osób na sali, wogóle gdzie stała ta urna do wrzucania biletów z głosami ??? bo ja nie widziałem? no ale przeciez wiadomo ze wygrał rezydent który tam gra cały czas, śmierdzi mi tu totalną amatorką, a że echo dnia podpisuje się pod tym wszystkim to dziwne, bo nawet organizatorzy twierdza ze ..... narka pozdro dla wszystkich"

No tak, z muzyką elektroniczną faktycznie żadnego powiązania nie mam, a z muzyką klubową... no zależy jak rozumieć ten termin.

No fakt, puszczałem muzykę z gramofonów. Taka definicja Dj'a (nie mylić z producentem muzycznym czy beatmaker'em). Siedzi i żeruje na dorobku innych artystów. Oczywiście pomijamy fakt, że trzeba umieć te wszystkie utwory dobrze zmiksować tak aby miało to ręce i nogi oraz aby dobrze brzmiało. Pomijamy również dj'ski feeling, gdzie trzeba wyczuć ludzi, do czego dziś się będą bawić, a co absolutnie nie przejdzie. Podsumowując - tak, robię dokładnio to co robi winamp.

"Wygrał rezydent"? Zawsze myślałem, że rezydent to osoba która grywa regularnie w klubie, raz w tygodniu. Minimum raz w miesiącu. Nigdy tak często nie grywałem w żadnym klubie. A w Chillu ostatnim razem grałem chyba pod koniec zeszłego roku, jak robiłem premierę mixtapu.

Kolesiostwo? Hmm, była dwójka moich znajomych w klubie, ale zapomnieli oddać na mnie głos. Tak więc muszę mieć parę anonimowych znajomych.

Podsumowując, bardzo się cieszę, iż wreszcie doczekałem się swoich własnych hejterów, a coś mi mówi że w drugiej połowie obecnego roku przybędzie ich spooora ilość. Wypijam za was szklankę sprofanowanej whisky i lece się przygotowywać do jutrzejszej trasy. Pozdro!