SSCURWIEL
czwartek, 30 sierpnia 2012
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
JAM – esencja hip hopu
Możesz wydawać złote płyty, być turbo skreczerem, możesz mieć wielu fanów i ziomków, możesz robić naprawdę dobrą robotę, ale jeśli nie „dżemisz” to jest naprawdę słabo. Dla mnie osobiście luźne sesje spontaniczno – nagrywkowe są jedną z piękniejszych rzeczy (na świecie). Klimat luzu i chillout’u (czy to nie jest to samo znaczenie?), pomysłów i zabawy, śmiechów i rozmów. Miałem kiedyś kilkukrotnie przyjemność ustawiać się z Makarym na hip hopowe sesje. Obaj po pracy, późny wieczór. Ustawka u mnie, parę piwek, krótka gadka „co tam u Ciebie” i jazda z vinyla! Kilka godzin zawsze strzelało w mgnieniu oka. Niesamowicie przyjemnie spędzony czas. Aktualnie od czasu do czasu zdarza mi się spotkać w studio z Antonem i Cantoną, aczkolwiek tutaj mamy pewną robotę do wykonania i nie zawsze możemy sobie pozwolić na maksymalny luz to i tak zawsze jest to bardzo dobrze spędzony czas. Ostatnio miałem przyjemność jam’ować z Decem. Świetna sprawa, sporo się nauczyłem, klimat gęsty w pokoju gdzie postawialiśmy mikrofony, mpctki, gramofony, mixery. Sesja, rozmowa, sesja, rozmowa, sesja, alkohol itp, itd. Człowiek wraca o pierwszej w nocy do domu z niedosytem typu „ponapierdalałbym jeszcze”.
Róbmy hip hop, nie róbmy dissssów.
Róbmy hip hop, nie róbmy dissssów.
czwartek, 23 sierpnia 2012
środa, 22 sierpnia 2012
wtorek, 21 sierpnia 2012
środa, 15 sierpnia 2012
Wielki Fan...
... pronostar! Jak się okazuje chłopaki z zespoł Bloodhound Gang są wielkimi fanami porno aktorki Chasey Lain. Jest nawet numer, jest nawet teledysk. Drogie Panie, dla was to nic ciekawego i spokojne możecie poczytać ciekawości na blogu Tuskowej. Natomiast Panowie spodnie w dół iiiiiiii!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)