SSCURWIEL

środa, 22 kwietnia 2009

Groove & Bass

Cóż, szykuje się gruba impreza. Nie wiem jak Ty, ale ja tam idę.

czwartek, 16 kwietnia 2009

Wycieczka po mojej głowie, część I

Jest przed 21 pierwszą, dokładnie godzinę wcześniej, bo o 20 postanowiłem wyjść na tzw. rower, bez celu, bez pomysłu, po prostu trochę się przewietrzyć i rozruszać mój stary jednośladowiec. Z racji tego, iż tuż za moim domem biegnie ścieżka rowerowa (zresztą jedyna w Kielcach jak do tej pory) więc wybór był prosty którędy jadę na początek. Kurs obrany - Kadzielnia, miejsce które jest bardzo atrakcyjne, położone blisko centrum skałki wspaniale się ogląda na wycieczce rowerowej tuż po zmierzchu. Patrząc na skały które są oznaczone znakiem "grozi zawaleniu" w momencie przypomniało mi się jak byłem tam parę lat temu ze znajomymi, a jeden o mały włos by spadł. Dalej dojechałem do sceny, gdzie z kolei byłem chyba na pierwszym w swoim życiu koncercie hip hopowym. Kurcze, byłem jeszcze większym glutem niż jestem, ciężko sobie wyobrazić. Czas wracać z kadzielni, oczywiście tą samą drogą rowerową. Po chwili po raz drugi minąłem samotną dziewczynę, która najwyraźniej ukrywała łzy spływające jej po twarzy. W ogóle nie znałem ten osoby, a zrobiło mi się jej cholernie żal i pierwsze co mi przyszło do głowy to maksyma "żyj tak aby nikt nie płakał przez Ciebie". Szczerze mówiąc to miałem ochotę do niej podjechać i powiedzieć jej po prostu żeby się nie martwiła, ale tego nie zrobiłem. To niestety nie tkwi w mentalności Polaka. A k**** szkoda że bycie miłym dla obcej osoby nie jest u nas popularne. Cóż, trzeba jechać dalej, a dalej minąłem skate park, nie gdyż miejscówka wiecznie zapełniona ludźmi, skaterami, gapiami, przypadkowymi ludźmi. Kiedyś po prostu tam się przychodziło posiedzieć, pogadać. Dziś to raczej pustkowie, które tylko czasami ożywa. Dziś całą schedę przejął Plac Artystów czyli Kielecki Summer Place. Są tam wszyscy, plażowicze, gapowicze, lanserzy, pozerzy, skaterzy, dzieci, bboy'e, sportowcy. Ogólnie miejsce spotkań większości Kielczan. Jedziemy dalej, najpopularniejszym deptakiem w Kielcach, i chyba jedynym - Sienkiewicza. Tuż przy skrzyżowaniu mijam jakąś aferę, nie wiem o co chodziło, widziałem tylko jak lodówa podjeżdżała do większej grupy "młodzieży". Swoją drogą Sienkiewicza to naprawdę chluba miasta, ładna, wyremontowana, uwielbiam tą ulicę. Dojechałem do końca, gdzie stanąłem spokojnie aby się rozejrzeć. Obok starego, kilkudziesięcioletniego dworca kolejowego stoi nowy biórowiec, a naprzeciwko ekskluzywny hotel. Taki mały kontrast. Czas jechać dalej, w drugą stronę Sienkiewki. A tam miejscówka, miejscówka gdzie uczyłem się robić pierwsze Ollie w jeździe, miejsce z którego trzeba było nieraz szybciej się zbierać, bo ktoś straszył policją, miejsce gdzie są większe wydarzenia kulturalne w mieście, miejsce gdzie ktoś kiedyś chodził na bilard, a teraz miejsce gdzie ktoś teraz chodzi na taniec, miejsce przed którym latem uwielbiam siedzieć pod parasolem przy piwie. Miejsce, obok którego jest szkoła, gdzie odbyłem nie jeden trening i stawiałem pierwsze kroki w tańcu. Chyba każdy ma takie miejsca, z którymi ma wiele skojarzeń, wiele wspomnień. Te miejsca w okolicach naszego zamieszkania były, są i będą w naszej głowie, trzeba je tylko czasem odnaleźć. Bez kitu, ten wieczór po raz kolejny udowodnił mi, że strasznie kocham Kielce. A teraz drogi czytelniku, mam prośbę. Jeśli jesteś z innego miasta i jakimś cudem trafiłeś na tego bloga, to w tym poście zmień Kielce na nazwę swojego miasta, a moje miejscówki na te z Twojej pamięci.
PS. Słuchając muzyki wyłapałem wers "sprawiedliwość ma oczy i kasę fiskalną". Shit, kiedyś to było trafne, a dziś? Dziś to strzał w dziesiątkę..

wtorek, 14 kwietnia 2009

Wywiad w RMF MAXXX cz.2

Druga część wywiadu dla RMF MAXXX, gdzie będziemy naprawdę dużo mówić o szeroko pojętym tańcu. Zapraszam do odsłuchów!

sobota, 11 kwietnia 2009

Scyzoryk

Ostatnio odsmażyłem na youtubie ten "bruuudny" klip, nie ma to jak retrospekcje. Ja to pamiętam, a Ty?

piątek, 10 kwietnia 2009

DJ Cube "Motyla Noga"


Polecam ten kozacki mixtape DJ'a Cube, który właśnie ujrzał światło dzienne. Usłyszymy na nim m.in. Skillz, Jurassic 5, Pete Rock & Cl Smooth, Michael Jackson, Looptroop Rockers, EMC, Krs-One, Q-Tip, Tre Hardson, Average White Band oraz Zeusa na kradzionym bicie, chociaż jak to się mówi, "wszystko zostaje w rodzinie". Płytę można zupełnie legalnie pobrać za darmo z internetu, wystarczy wejść na myspace Cuba lub pod TYM linkiem.

czwartek, 9 kwietnia 2009

Wywiad w RMF MAXXX cz.1

We wtorek wraz z Vasquezem i Mateo nagraliśmy wywiad do radia promujący warsztaty dj'skie. Zapraszam do przesłuchania pierwszej części, a czego można spodziewać się w kolejnych? Więcej informacji o warsztatach, rozmów o bboy'ingu, hip-hop'ie, a także o programie You Can Dance, o kursach salsy, o taneczności i mentalności polaków, a także historii złotych baletek.

wtorek, 7 kwietnia 2009

Shisha Night w Chillout Club

Od niedawna rozpoczęły się wieczory z cyklu "Shisha Night" w Chillu. Powiem szczerze, że jest to bardzo ciekawa alternatywa na wieczór. Na 3 dni dance flor zmienia się w salę dającą nam namiastkę bliskiego wschodu w centrum Kielc. Oprócz klimatycznego wystroju, leci pasująca do nastroju muzyka. Gdy ja byłem na shish'ce, było paru znajomych z którymi delektowałem się świętym spokojem przy dwóch fajkach wodnych z których ulatniał się gęsty dym (no może poza pewną fajką, gdzie ktoś przewalił nabicie). Ogólnie polecam tą alternatywę na wieczór, można wziąć garstkę znajomych i odpłynąć na obłoczku z melasy smakowej.

niedziela, 5 kwietnia 2009

Sezon na street'y rozpocząty!

Dnia wczorajszego, z racji spontanicznej akcji, około godziny 17:00 odbył się pierwszy street w tym sezonie. Zaczęliśmy dość skromnie, ponieważ w trzy osoby: BBoy Grooby, BBoy Charles oraz ja. Wzięliśmy mocno zakurzony gumolit z mojej piwnicy, mixer oraz adapter, parę vinyli i hajda na plac artystów! Niby w trójkę to trochę biednie, a i tak daliśmy radę, gdyż tańczyliśmy ok 2 godzin. Mówcie co chcecie, ale niema to jak świeże powietrze oraz kawałek słoneczka, zwłaszcza po tak męczącej zimie. A wieczorem, sami wiece, Chiiiiil Ouuuut.

sobota, 4 kwietnia 2009

Swifty Sneakers Tour


SSC - czyli ekipa której członkowie są rozsiani po paru miastach w Polsce, takich jak Olkusz, Śląsk czy Kielce. Miasta te nie leżą zbyt blisko siebie, więc niestety ciężko jest skrzyknąć wszystkie osoby w jednym miejscu. Ale na szczęście to się nam udało. Mój trip rozpoczął się 20 marca, kiedy to rankiem wsiadłem w pociąg osobowy który miał mnie dowiedź do Gliwic, szkoda tylko że z przesiadką w Częstochowie. No ale podróż minęła względnie dobrze, brak możliwości "otworzenia gęby" to znajomej osoby rekompensowała mi muzyka oraz graffiti za oknem. Na dworcu w Gliwicach już czekał na mnie mój człowiek z ekipy BBoy Coval, z którym to od razu udaliśmy się na trening do Zabrza. Swoją drogą dobrze jest czasem zobaczyć jak trenuje inna ekipa w innym mieście, gdyż jak wiadomo każdy ma swoje treningi, oraz swoje sposoby na progres. Niestety, z mojej strony trening był słaby, byłem zmęczony tą ponad pięcio godzinną podróżą. Po treningu pożywna strawa i wyruszyliśmy na podbój Gliwic.
Następnego ranka, bladym świtem musieliśmy wstać aby dostać się pociągiem do Katowic, gdzie byliśmy umówieni z BBoy'em Gałą, a w trójkę busem udaliśmy się do Olkusza, gdzie z kolei odebrał nas BBoy Kinder. Ogarnęliśmy szybko biedronkę w celu lekkiego pożywienia się i dalej na trening. Ćwiczyliśmy na stosunkowo niewielkiej salce, która była wyjątkowo klimatyczna! Był dobry, czysty, miękki parkiet i wystarczająco miejsca na parę osób. Czego więcej może chcieć bboy? Oczywiście dobrego funku oraz brejków! Tego również nie zabrakło. Z czasem dołączali do nas kolejne osoby z naszej ekipy, czyli kolejno Arek, Dąbek i na końcu Kuśtyk. Ekipa była zasadniczo w komplecie. Na sali spędziliśmy ponad 5h! Był to naprawdę owocny trening, obfitujący w nowe rozkminy, szlif stylu oraz wymianę swojego zdania na temat treningów jak i tańca. Było naprawdę gruuuubo. Potem pizza na mieście i uderzyliśmy z buta do miejscowego MDKu, gdzie koncert miał grać Pezet. Wstępnie mieliśmy tam tańczyć na pokazie, ale jak to zwykle bywa coś poszło nie tak. Lekko wnerwieni poszliśmy zrobić "rozróbę". No i w ten sposób wywalczyliśmy wejściówki za free. BTW, czekam na czasy kiedy naprawdę organizatorzy zaczną szanować bboy's. Nie dość, że rzadko zdarzają się pokazy za pieniądze, to jeszcze ile razy trzeba było świecić tyłkiem przed publicznością, bo nie było dla nas żadnej przebieralni. Wracając do tematu, poszliśmy na backstage przebrać się. I do tego miejsca nie można się przyczepić, sporo miejsca, kanapy, no i najważniejsze że było miejsce aby poczesać sety. Przed pokazem tańczyliśmy chyba ze 2 godziny, a co do samego pokazu to wiadomo. Ludzie którzy nie mają bladego pojęcia o bboy'ingu, cieszący się bo ktoś "stanie na głowie" albo "zrobi wiatraki". Ale mimo wszystko z pokazu jestem zadowolony, zrobiliśmy show, zjebek nie było, no i najważniejsze że znowu mieliśmy okazję wszyscy razem wspólnie potańczyć. Po nas wszedł Pezet, który rozbujał lokalną młodzież do granic możliwości. Mi osobiście koncert się średnio podobał, nie miał tak zwanego pierdolnięcia. Po koncercie udaliśmy się jakąś większą gromadą (do dziś nie wiem skąd wzięli się Ci ludzie) na piwo. Trochę pomarzliśmy wszyscy, no i w raz z Kinderem udaliśmy się do jego domu, aby zregenerować siły i może w końcu się wyspać? Plan się średnio udał, ponieważ już po 9 rano miałem pociąg do Kielc. Już nawet nie pamiętam dokładnie o której byłem w domu, ale chyba jakoś po 11. No i tak zakończył się Swifty Sneakers Tour Part One. Pozdrawiam z tego miejsca całą moją ekipę, ludzi zajawionych w tańcu oraz w pięknej, PRAWDZIWEJ kulturze Hip Hop. Róbmy swoje, a rozwój przyjdzie sam.

piątek, 3 kwietnia 2009

Ten Typ Mes & Reps

2 klipy, pierwszy z nich Ten Typ Mes - Jak To!? to świeży singiel z nadchodzącej solowej płyty Mesa, numer może i nie jest powalający, ale scenariusz klipu jak i montaż zasługuje na wyróżnienie



Następnie lekko odsmażony teledysk Repsa "Park Ranger" gdzie bit dał O.S.T.R. a cuty Dj Haem. Kawałek niezwykle klimatyczny, zadymiony brytyjski pub, kapelusze, wino. Check It!

TeTris, Statik Selektah & Dj Tort - Stick 2 My Name Right


Jak już może słyszeliście, w tym roku TeTris (Freestyl'owiec, Mc, członek grupy Wiesz O Co Chodzi) debiutuje na legalnej rap-scenie. Ale aby było ciekawiej, jednocześnie nagrał mixtape "Stick 2 My Name Right" którego premiera miała miejsce dosłownie parę dni temu. Uważam, iż jest to pozycja obowiązkowa do sprawdzenia dla każdego fana polskiego rapu jak i po prostu dobrej muzyki. Tet to niewiarygodnie inteligentna oraz kreatywna osoba, która naprawdę może zaskoczyć słuchacza. A dla niewtajemniczonych, jest planowana przez reformat www.reformat4.com dystrybucja tego mixtepu wraz z poligrafią, więcej informacji szukajcie w internecie! Ja dołączam link do owej płyty, gdyż jest ona do pobrania zupełnie za darmo w internecie!
rapidshare
sendspace

Zaczynamy

Długo się już nosiłem z zamiarem wystartowania z tego typu blogiem, choć tak naprawdę do tej pory nie mam 100% planu jak to wszystko będzie wyglądało, cóż wyjdzie w praniu. W każdym bądź razie zapraszam do odwiedzania tejże strony, może być Ciekawie. Pozdrawiam.