Zeus, łódzki raper reprezentujący m.in. Pierwszy Milion, właśnie wydał swój drugi, legalny album. Po naprawdę dobrym debiucie nie wiedziałem czego można się spodziewać po tym wydawnictwie. Zwłaszcza, że teledysk który powstał do utworu "Wracam tu, bo nagrałem drugi album" nie powalił mnie na kolana. Ewentualnie zaciekawił mnie bit. W ogóle mam wrażenie że zawaliła trochę promocja, bo osobiście w ogóle nie nie wiedziałem, że Zeus wydaje kolejny krążek. Poza tym wyszła kolejna dziwna akcja, mianowicie te album pojawił się parę dni przed premierą w sieci. No ale wracając do albumu, to naprawdę zostałem pozytywnie zaskoczony. Ogólnie można stwierdzić że Łódź (a mianowicie chodzi mi o Zeusa i Ostrego) jest 100 lat przez całą polską jeśli chodzi o produkcję bitów. Ci ludzie trzaskają niesamowite podkłady, pełne funku. Ogólnie te bity żyją, mają to coś. I ta płyta jest wręcz PRZESYCONA takimi podkładami muzycznymi. A i tematyka niektórych utworów jest bardzo interesująca. Możemy posłuchać m.in. o drodze do sławy przeciętnego rapera, o tym jak to żona potrafi wpłynąć na życie mężczyzny, o tym że moda dotyczy tak naprawdę każdego z nas i w dzisiejszych czasach nawet facet potrafi pół godziny dobierać ubiór. Dla mnie niesamowicie budującym klimat utowrem jest "Witamy Was!", który idealnie nadaje się na rozpoczęcie koncertu. A utwór "Gdy pada strzał" dał mi wiele refleksji, zresztą technicznie jest bardzo dobrze nagrany. Bardzo lubię słuchać w utworach tego typu historie, jest to jak czytanie książki, bardzo oddziaływuje na wyobraźnię. Z kolei gdy usłyszałem kawałem "Last Minute" od razu sobie pomyślałem "cholera, niemalże taką samą tematykę miał TeTris w Portfimao". Inspiracja? Czy też w tym samym czasie obaj panowie wpadli na ten sam pomysł? Nie wiadomo. Heh, no i jest jeszcze "Lubisz Jeść" gdzie mocna stopa z werblem poruszy chyba każdą głowę. Zresztą bardzo fajny patent na kawałek, gdzie w końcu kobieta nie jest dissowana za to, że "daje dupy każdemu" tylko to ze je cały czas. Zresztą słuchając jednej ze zwrotek na myśl przychodzi mi pewna znajoma mieszkająca w innym mieście, jakby to była zwrotka z dedykacją. No i na deser zostawiłem sobie kawałek "Im bliżej, tym dalej" który to urzekł mnie już po pierwszym przesłuchaniu. Niesamowity bit + bardzo dobre zwrotki, o dzisiejszych czasach, o IPhonach, komunikatorach internetowych, skypach, o tym jak wcześnie nie było Vivy, i że "gdy każdy jest supa to nikt nie jest". Utwór naprawdę z mocnym przesłaniem, bardzo do mnie trafia.
Podsumowując, Zeus nagrał kolejny, bardzo dobry album. Gorąco zachęcam do zakupu tego krążka, myślę że nikt nie powinien czuć się zawiedziony, bo otrzymujemy tu naprawdę porcję dobrej muzyki. Zeus, oby tak dalej.
SSCURWIEL
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz