Pierwsza spawa to teledysk Pyskatego, który to zebrał na jednym tracku wielu, ale to wielu znakomitych gości, byłem w szoku szczerze mówiąc kiedy to zobaczyłem. Naprawdę bardzo godna reprezentacja wielu różnych styli, nawijająca w jednej, słusznej sprawie. Dla mnie tego typu kawałki mają miano "True Schoolu". I przysłuchajcie się dokładnie jak niektórzy przewijają zwroty, każdy nawiną naprawdę dobrą zwrotkę, ale po niektórych wyraźnie słychać, że na co dzień nawijają na innych bitach i sami by nie wzięli takiego bitu na swoją płytę. Co nie zmienia fakty że utwór ten jest naprawdę dobry.
Sprawa druga - Cover. Ponoć kolejna przeróbka Lady Gaga. Nie znam twórczości tej kobiety, celowo chyba nigdy nic jej nie przesłuchałem, ewentualnie coś usłyszałem przez przypadek w radio wchodząc do sklepu, aczkolwiek nic takiego nie kojarzę. Nie mniej, remix ten jest naprawdę kozacki i myślę, że również warto to sprawdzić, jak na swój sposób można podać "coś" zaserwowanego dla milionów. Grunt to mieć swój pomysł! Ajt!
SSCURWIEL
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz