SSCURWIEL
piątek, 18 listopada 2011
Odnaleziony Vinyl
Piękna chwila, życzę każdej osobie aby życiu przeżyła choć jedną taką. Właśnie przygotowując set odnalazłem wosk, który mam parę miesięcy i nigdy z niego nie grałem (a pamiętam jak dziś, dostałem go od kolegi). Patrze na płytę, wiem od kogo ją mam, ale nie mam zielonego pojęcia co na niej się znajduje. Tytuły nic nie mówią. Ok, rach ciach ciah, igła, wosk zalicza stosunek ze slipmatą, PLAY. Pierwszy obrót i wchodzą... Mmmistrzowskie Party Break'y, i tylko się proszą "puść nas, puść nas na imprezie". Myślę, "ok moje maleńkie, dostaniecie to na co zasłużyłyście".
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz