Ah, moim oczom ukazał się jakże twórczy i innowacyjny teledysk. Szczerze mówiąc obejrzałem go już parę razy i mam niezłą polewkę. W rolach głównych jakiś dwóch ładnych chłopców od R'N'B którzy brzmią dla mnie tak samo (na początku myślałem że to Mrozu śpiewa a oni tylko ustami ruszają) no i zwrotka Mesa. I chociaż wyszło coś ciekawego, bo Mes jak zawsze nawinął co najmniej ciekawie i fajnie. Zdisował tamtych dwóch na początku więc ja się jaram. Ale sam teledysk jak dla mnie jest niesamowitą porażką, promuje on chyba jakiś film czy coś, ale żenada że aż żal d*** ściska. W ogóle czy może mi ktoś wytłumaczyć jak musi myśleć kobita aby jarać się tym że na teledysku może się przytulić do piosenkarza/rapera? To chyba ma być zachęta dla młodych galerianek, "dziewczynki, ćwiczcie pilnie to kiedyś wystąpicie przed kamerką HD". Masakra. No i pytam się gdzie te czasu, kiedy na teledyskach hip hopowych były wszystkie elementy, raper przewijał zwrotkę, bboy'e czesali sety, writerzy malowali na ścianach a na końcu DJ dojebał skrecze. Ludzie, Raperzy, Hiphopowcy, apeluję, obejrzyjcie sobie jeszcze raz "Wild Style" i sobie przypomnijcie jak to było, od czego to się wzięło, i jak to powinno wyglądać w czystej esencji.
Ekhm, no tak, wracając do tematu to polecam zwrotkę Mesa.
SSCURWIEL
piątek, 25 grudnia 2009
niedziela, 20 grudnia 2009
Dziś takich kawałków już się nie robi
Od paru lat bacznie obserwuję rap scenę. Ostatnio również staram się patrzeć w miarę na bieżąco na to co się dzieje za oceanem, choć przyznam szczerze że trochę mi się odechciewa jak widzę w którą stronę to wszystko poszło. Wniosek jest jeden, dziś już się nie robi kawałków które zostaną nam w pamięci na długo. Czasem chciałbym żeby raperzy cofnęli się do lat 90 i powtórzyli to gówno co robili w tamtych latach. Świetnym przykładem jest Snoop Dogg który właśnie wydał 10 płytę. Czy ktoś może powiedzieć, że na ostatnich płytach zrobił jakiś miażdzący numer? Że każdy go zna, a na imprezach hiphopowych ten kawałek lata zawsze? Ja sobie nic takiego nie przypominam. Ostatnia jego płyta która mi się po części podoba to The Blue Carpet Treatment gdzie kawałki takie jak Thats That czy Bosses Life zapadły mi w pamięci, no ale gdzie takim numerom do Whats My Name? czy Still, które jak się gra to ludzie na imprezie potrafią (z całym szacunkiem) ocip**ć. I te numery nigdy się nie zestarzeją, bo mają taką moc w sobie. Gdzie numery pokroju De La Soul takie jak Ring Ring Ring czy Me, Myself & I. Czemu na nowo wychodzących produkcjach nie można już spotkać kawałka z bitem w stylu Naughty By Nature - Hip Hop Hooray który zawsze porywa wszystkie zgromadzone głowy. Co się stało z mocnym brzmieniem Beastie Boys. Gdzie w nagraniach jest energia jak była w Jump Around. Dziś po prostu takie produkcje nie wychodzą, czego bardzo żałuję. Te czyste, ciężkie, momentami nawet prymitywne bity miały w sobie magię. Dziś mamy tłuste basy i elektronikę - nowe brzmienie. Spoko, ale gdzie ideologia hip hopu, że bity powinny być samplowane z vinyli, najlepiej funkowych. Czemu tak się dzieje że artyści którzy są pionierami, mają wielki respekt za stare produkcje aktualnie robią gówno. Aż się nie chce sprawdzać nowych płyt. Czasem wolę się bujać przy starych nagraniach. Kolejny przykład, Nas. No chyba każdego przychodzą dreszcze podczas słuchania One Mic, niesamowity klimat jest w tym utworze. No a jak usłyszałem nowy singiel Hero to myślę "kurde, no w sumie kawałek w porządku, ale czy to jest ten sam raper?". Czasem się zastanawiam co by nagrywał 2Pac gdyby żył. I mam tylko nadzieję że twórca takich hitów jak Changes czy california love nie poszedłby w stronę którą obrał Kanye West. Straciłbym chyba wiarę w tą muzykę. Z roku 2009 który wyszedł w stanach i w całości mi się bardzo podoba to album Chali 2na - Fish Outta Water. Wreszcie płyta na której brak elektronicznego brzmienia, a nie brakuje dobrych bitów. No i to flo rapera które mnie po prostu niszczy. Gorąco polecam wszystkim ten album. I nie mówię, jest paru raperów w U.S.A którzy (jak dla mnie) dobrze to wszystko reprezentują. Nadal dobre nagrywki mają Dilated Peoples, Naughty By Nature czy Bone Thugs N Harmony. Cały czas się jaram nowymi trackami tych składów.
A co w Polsce? Trochę podobnie, choć nie do końca. Część raperów obiera drogę nowoczesnego brzmienia z syntetykami, a część opiera to na funku. I tym oczywiście się jaram. I wyróżniam tu takie osoby jak O.S.T.R., Zeus, TeTris którzy od lat robią dobre rzeczy i zapowiada się że będą robić jeszcze lepsze.
Podsumowując słowem kluczowym artykułu okazuje się rozwój. Tylko czy obierze on dobry kierunek? Życzę wszystkich, jak i samemu sobie, obierać tylko dobre kierunki w życiu. Pokój.
A co w Polsce? Trochę podobnie, choć nie do końca. Część raperów obiera drogę nowoczesnego brzmienia z syntetykami, a część opiera to na funku. I tym oczywiście się jaram. I wyróżniam tu takie osoby jak O.S.T.R., Zeus, TeTris którzy od lat robią dobre rzeczy i zapowiada się że będą robić jeszcze lepsze.
Podsumowując słowem kluczowym artykułu okazuje się rozwój. Tylko czy obierze on dobry kierunek? Życzę wszystkich, jak i samemu sobie, obierać tylko dobre kierunki w życiu. Pokój.
piątek, 18 grudnia 2009
Live Music & BBoy Jam
Jam uważam za bardzo udany. Jak na małą miejscówkę udało się stworzyć świetny klimat. Beat puszczany z czarnego wosku + perkusja, bębny, gitara = niesamowita energia. Momentami czułem się jak na koncercie muzycznym, nic tylko słuchać. Live Band nadawał niesamowite brzmienia hiphopowym kawałkom. Bardzo się cieszę że mogłem grać na tej imprezie. No i oczywiście nie zawiedli bboy's. Koła trwały naprawdę długo, a bboy'e dawali z siebie 100%. Dobrze ogarnięta mata na środku dancesflooru nie ograniczała nikogo. Serdecznie polecam wszystkim aby przychodzili na tego typu akcję, oraz zachęcam do organizowania tego typu akcji. Shit, zakochałem się w muzyce na żywo.
wtorek, 15 grudnia 2009
Live Music & BBoy Jam w Mehehe
poniedziałek, 14 grudnia 2009
IDA 2009 - Relacja
Minionej soboty odbyły się w Krakowie światowe mistrzostwa DJ'i. Zawodnicy z krajów takich jak Polska, Francja, Włochy, Benelux, Japonia czy Izrael (i wiele innych) rywalizowali ze sobą w dwóch kategoriach: Show oraz Technical. Miejsce gdzie odbywały się contesty było dość nietypowe, ponieważ było to Kino. Publiczność oglądała zmagania zawodników w formie seansu. Na ekranie był wyświetlany film z poczynaniami Dj'i na żywo z dwóch kamer. Nagłośnienie było również dobre. Ogólnie poziom zawodów był nieziemski, to co Ci ludzie momentami przekazywali publiczności za pomocą gramofonów było niesamowite. To co zapadło mi najbardziej w pamięci to show panów z Włoch, którzy wygrali w tej kategorii, oraz DJ Irie który zrobił show audio – wizualny. Nigdy w życiu nie widziałem podobnej opcji, niemalże przez cały czas gry to oglądałem miałem ciarki na ciele. Również bardzo dobre wrażenie pozostawił po sobie Wicemistrz kategorii Technical, Włoch. Całą imprezę prowadził Mercedressu, który mówił ciekawą, prostą (momentami) angielszczyzną. Dobrze że nie rozumieli go zawodnicy z innych krajów kiedy mówił po polsku o nich. Teksty typu "a teraz zmierzy się suszi z makaronem" siadały niemal co chwilę. Między rundami contestów prezentowały się rapowe zespoły krakowskie, niestety raczej nikt nie porwał publiki swoim flo. Po zawodach w tym samym budynku odbyło się after party. Zapowiadało się grubo. Dobrą opcją było "open deck" gdzie każdy dj mógł zagrać seta. Ogólnie impreza pozostanie w mojej głowie, kto nie był niech żałuje. Poniżej zostawiam zajawkę która krążyła z okazji tych mistrzostw.
sobota, 12 grudnia 2009
California Love
Wszyscy na pewno znają, a przynajmniej kojarzą ten kawałek. Ale czy wszyscy znacie teledysk? Jeśli nie to zapraszam do nadrobienia zaległości. A poniżej dodatkowo fragment koncertu Snoopa i Dre gdzie grają.. no właśnie.
poniedziałek, 7 grudnia 2009
Jak bić żonę? - Instruktaż
Tak jak w tytule, po prostu mnie to rozwaliło. Specjalista opisuje jak powinno się bić żonę, humanitarnie oczywiście. Myślę że wszyscy się nauczą czegoś z tego filmiku. Eh, Polki, cieszcie się z tego co macie. Polacy również. Pozdrawiam.
czwartek, 3 grudnia 2009
B-Girl Movie
W przyszłym roku do kin ma trafić film "B-Girl", jak sama nazwa skazuje będzie to film o dziewczynie rozpoczynającej przygodę z bboyingiem. Czy wyjdzie kolejna popelina z serii "a'la Step Up" czy też coś w stylu "Rewanżu" (wg mnie jeden z lepszych kinowych filmów o tańcu) to się okażę. Sam na pewno chętnie sprawdzę ten film, z racji bardzo ciekawych moves'ów które przewijają się przez trailer. Mam nadzieję tylko że fabuła nie okaże się żenadą i po raz kolejny "miłosny wątek" nie spieprzy całego filmu. Kochaj I Tańcz Kurwa Mać...
wtorek, 1 grudnia 2009
poniedziałek, 23 listopada 2009
Chillout Club - 25.11.2009r.
Zapraszam w środę na Hipoteczną 2 na kolejną dawkę rapu. Można się rozgrzać przed nadchodzącymi andrzejkami. Widzimy się w środę, pozdrawiam.
niedziela, 22 listopada 2009
Zeus - Album Zeusa
Zeus, łódzki raper reprezentujący m.in. Pierwszy Milion, właśnie wydał swój drugi, legalny album. Po naprawdę dobrym debiucie nie wiedziałem czego można się spodziewać po tym wydawnictwie. Zwłaszcza, że teledysk który powstał do utworu "Wracam tu, bo nagrałem drugi album" nie powalił mnie na kolana. Ewentualnie zaciekawił mnie bit. W ogóle mam wrażenie że zawaliła trochę promocja, bo osobiście w ogóle nie nie wiedziałem, że Zeus wydaje kolejny krążek. Poza tym wyszła kolejna dziwna akcja, mianowicie te album pojawił się parę dni przed premierą w sieci. No ale wracając do albumu, to naprawdę zostałem pozytywnie zaskoczony. Ogólnie można stwierdzić że Łódź (a mianowicie chodzi mi o Zeusa i Ostrego) jest 100 lat przez całą polską jeśli chodzi o produkcję bitów. Ci ludzie trzaskają niesamowite podkłady, pełne funku. Ogólnie te bity żyją, mają to coś. I ta płyta jest wręcz PRZESYCONA takimi podkładami muzycznymi. A i tematyka niektórych utworów jest bardzo interesująca. Możemy posłuchać m.in. o drodze do sławy przeciętnego rapera, o tym jak to żona potrafi wpłynąć na życie mężczyzny, o tym że moda dotyczy tak naprawdę każdego z nas i w dzisiejszych czasach nawet facet potrafi pół godziny dobierać ubiór. Dla mnie niesamowicie budującym klimat utowrem jest "Witamy Was!", który idealnie nadaje się na rozpoczęcie koncertu. A utwór "Gdy pada strzał" dał mi wiele refleksji, zresztą technicznie jest bardzo dobrze nagrany. Bardzo lubię słuchać w utworach tego typu historie, jest to jak czytanie książki, bardzo oddziaływuje na wyobraźnię. Z kolei gdy usłyszałem kawałem "Last Minute" od razu sobie pomyślałem "cholera, niemalże taką samą tematykę miał TeTris w Portfimao". Inspiracja? Czy też w tym samym czasie obaj panowie wpadli na ten sam pomysł? Nie wiadomo. Heh, no i jest jeszcze "Lubisz Jeść" gdzie mocna stopa z werblem poruszy chyba każdą głowę. Zresztą bardzo fajny patent na kawałek, gdzie w końcu kobieta nie jest dissowana za to, że "daje dupy każdemu" tylko to ze je cały czas. Zresztą słuchając jednej ze zwrotek na myśl przychodzi mi pewna znajoma mieszkająca w innym mieście, jakby to była zwrotka z dedykacją. No i na deser zostawiłem sobie kawałek "Im bliżej, tym dalej" który to urzekł mnie już po pierwszym przesłuchaniu. Niesamowity bit + bardzo dobre zwrotki, o dzisiejszych czasach, o IPhonach, komunikatorach internetowych, skypach, o tym jak wcześnie nie było Vivy, i że "gdy każdy jest supa to nikt nie jest". Utwór naprawdę z mocnym przesłaniem, bardzo do mnie trafia.
Podsumowując, Zeus nagrał kolejny, bardzo dobry album. Gorąco zachęcam do zakupu tego krążka, myślę że nikt nie powinien czuć się zawiedziony, bo otrzymujemy tu naprawdę porcję dobrej muzyki. Zeus, oby tak dalej.
Podsumowując, Zeus nagrał kolejny, bardzo dobry album. Gorąco zachęcam do zakupu tego krążka, myślę że nikt nie powinien czuć się zawiedziony, bo otrzymujemy tu naprawdę porcję dobrej muzyki. Zeus, oby tak dalej.
sobota, 21 listopada 2009
Esdwa - Ćmy

W internecie pojawił się niekonwencjonalny singiel Esdwa (członka Wiesz O Co Chodzi Crew). Kawałek jest o tyle inny od reszty wrzucanych mp3 do sieci, ponieważ owy raper zrobił kawałek w klimacie lekko, lub też mocno, bluesowym. W owym utworze wspomogli go Piotr Ignatowicz na gitarze oraz DJ Tort. Mogę polecić wam ten kawałek, ponieważ artyści udostępnili go całkowicie za darmo, a osobiście lubię jak mi ktoś daje swoją muzykę za free (taka ze mnie "pazera"). Dodatkowo warto się wsłuchać w słowa, w których to Esdwa pokazuje nam całkiem inne spojrzenie na motyle w brzuchu. A Wy też tak macie?
Linki:
http://www.sendspace.com/file/zzgtnr
http://www.mediafire.com/?gifowhdmmmt
wtorek, 17 listopada 2009
Wassup
Wszyscy zapewne kojarzą ten zwrot. Jedni dokładnie wiedzą skąd pochodzi, inni tylko kojarzą coś tam, gdzieś w głowie mają ewentualnie przebłysk obrazu paru typów którzy krzyczą do siebie przez słuchawkę telefonu. Ale Od początku.
Zwrot "wassup" prawdopodobnie wypromowała kampania reklamowa piwa Budweiser gdzie kilku afroamerykaninów przez telefon oraz domofon pozytywnie pozdrawia się zwrotem "wassup". Dla tych którzy chcą sobie przypomnieć ten spot reklamowy film pod linkiem. Reklama nie dość że wybiła na szczyt markę piwa, to praktycznie zbudowała renomę tego produktu. I tu tkwi dla mnie sedno sprawy. Jest to przykład naprawdę dobrej reklamy, która to zostaje nam w głowie. Nie dość że zawsze chętnie ją obejrzymy w telewizji, to chętnie się z niej pośmiejemy, spróbujemy ją odegrać w gronie znajomych, a zwrot "wassup" wprowadzamy do mowy potocznej. I koło się zamyka, bo tak naprawdę zawsze słysząc ten zwrot i wiedząc skąd on pochodzi, na myśl przychodzi nam produkt, w tym przypadku piwo. Śmiem nawet twierdzić, że ludzie pokochali tą reklamę, nawiązując do niej nie jedno krotnie. Zrobiono wiele przeróbek oraz domowych produkcji nawiązujących do tej reklamy. Scena ta znalazła swoje odzwierciedlenie w wielkiej (głupkowatej) komedii amerykańskiej (link do sceny), nawet powstała piosenka pod beat Mc Hammer'a pod tytułem "Da Muttz - Wassup". Piosenka sama w sobie nie jest jakoś wyjątkowo muzykalna (tak, wiem, a masło jest średnio maślane) i rytmiczna. Ale chodzi o pomysł, no i dużą rolę odgrywa tu realizacja teledysku, oczywiście wzorującego się na reklamie piwa. Idąc za ciosem pojawił się kolejny spot reklamowy odnoszący się do tej reklamy, mianowicie możemy ujrzeć bohaterów z pierwszej części reklamy, lecz kilka lat później. LINK. A na końcu spotu dowiadujemy się, że reklama zachęca do głosowania. Osobiście byłem niezwykle tym zdziwiony, pozytywnie. Byłem miło zaskoczony że można tak ciekawie "odsmażyć starego kotleta" i to cały czas ma ręce i nogi. I choć minęło już parę lat od kiedy pierwszy raz w telewizji latała ta reklama, to cały czas większość z nas wie o co chodzi. Czy to już zasługuje na miano reklamy ponadczasowej? Chyba nie, choć osobiście uważam, że jest blisko. I dlatego właśnie uważam reklamę piwa Budweiser za przykład reklamy genialnej, miłej, przyjemnej, dobrze się kojarzonej. Reklamy o której lubimy powiedzieć "a pamiętasz, była kiedyś taka fajna reklama...".
Zwrot "wassup" prawdopodobnie wypromowała kampania reklamowa piwa Budweiser gdzie kilku afroamerykaninów przez telefon oraz domofon pozytywnie pozdrawia się zwrotem "wassup". Dla tych którzy chcą sobie przypomnieć ten spot reklamowy film pod linkiem. Reklama nie dość że wybiła na szczyt markę piwa, to praktycznie zbudowała renomę tego produktu. I tu tkwi dla mnie sedno sprawy. Jest to przykład naprawdę dobrej reklamy, która to zostaje nam w głowie. Nie dość że zawsze chętnie ją obejrzymy w telewizji, to chętnie się z niej pośmiejemy, spróbujemy ją odegrać w gronie znajomych, a zwrot "wassup" wprowadzamy do mowy potocznej. I koło się zamyka, bo tak naprawdę zawsze słysząc ten zwrot i wiedząc skąd on pochodzi, na myśl przychodzi nam produkt, w tym przypadku piwo. Śmiem nawet twierdzić, że ludzie pokochali tą reklamę, nawiązując do niej nie jedno krotnie. Zrobiono wiele przeróbek oraz domowych produkcji nawiązujących do tej reklamy. Scena ta znalazła swoje odzwierciedlenie w wielkiej (głupkowatej) komedii amerykańskiej (link do sceny), nawet powstała piosenka pod beat Mc Hammer'a pod tytułem "Da Muttz - Wassup". Piosenka sama w sobie nie jest jakoś wyjątkowo muzykalna (tak, wiem, a masło jest średnio maślane) i rytmiczna. Ale chodzi o pomysł, no i dużą rolę odgrywa tu realizacja teledysku, oczywiście wzorującego się na reklamie piwa. Idąc za ciosem pojawił się kolejny spot reklamowy odnoszący się do tej reklamy, mianowicie możemy ujrzeć bohaterów z pierwszej części reklamy, lecz kilka lat później. LINK. A na końcu spotu dowiadujemy się, że reklama zachęca do głosowania. Osobiście byłem niezwykle tym zdziwiony, pozytywnie. Byłem miło zaskoczony że można tak ciekawie "odsmażyć starego kotleta" i to cały czas ma ręce i nogi. I choć minęło już parę lat od kiedy pierwszy raz w telewizji latała ta reklama, to cały czas większość z nas wie o co chodzi. Czy to już zasługuje na miano reklamy ponadczasowej? Chyba nie, choć osobiście uważam, że jest blisko. I dlatego właśnie uważam reklamę piwa Budweiser za przykład reklamy genialnej, miłej, przyjemnej, dobrze się kojarzonej. Reklamy o której lubimy powiedzieć "a pamiętasz, była kiedyś taka fajna reklama...".
Talent?
Ciężko tak naprawdę opisać ten filmik. Jest to chyba jedna z niewielu osób która potrafi stworzyć genialną choreografię na podstawie niemalże samych rąk. Osobiście się jaram i bardzo popieram tego typu akcje.
poniedziałek, 16 listopada 2009
Bone Thugs-n-Harmony "This Is Hip Hop"
W poniższym filmiku Bone'si przypominają czym jest prawdziwy hip hop. Co prawda są rzeczy, z którymi nie do końca bym się zgodził, ale na pewno warto obejrzeć i przypomnieć sobie co i kto tak naprawdę tworzy oraz rozpoczynał tę kulturę, bez których to osób światowy hip hop nie byłby tu gdzie jest obecnie.
New Vinyl
Nie ma to jak spacer na pocztę z awizo w portfelu i wiedzą, że dobra "Pani z okienka" już za parę minut wyda Ci paczkę Twoich nowiutkich płyt Vinylowych. To uczucie chyba zna każdy Dj tu dzież człowiek zakochany w czarnym wosku. Zawsze rozpakowuję paczkę już w drodze do domu, rozdzierając folię i dokładnie oglądając okładki kopert. Nie ma to jak wspaniały problem "w którym miejscu w torbie umieścić nowe płyty tak aby pasowało do reszty". Oczywiście wcześniej, patrz zaraz po powrocie do domu, trzeba dokładnie odsłuchać zakupioną muzykę. Niesamowite uczucie, gdy Twoja kolekcja czarnych płyt się powiększa, a Twój sprzęt z czasem jest co raz lepszy. To naprawdę potrafi napędzić człowieka. A niżej klip do nowych kawałów, które na pewno usłyszycie na moich imprezach. Zresztą, to dobrze znane utwory.
środa, 11 listopada 2009
De La Soul - Me, Myself And I
Czas odsmażyć (po raz kolejny) starego kotleta, ale uważam że kawałek jest naprawdę bardzo przejebany, i każdy powinien sobie przypomnieć jak wyglądał klip do utworu "Me, Myself Ang I"
poniedziałek, 9 listopada 2009
Łona - Boombox
Nowa wersja tego utworu nagrana do żywych instrumentów oraz genialny montaż, chillout'owy klimat nadają temu teledyskowi "tego czegoś". Gorąco polecam każdemu sprawdzenie utworu.
Stylowe Uderzenie 8 - Relacja
To już ósma edycja bboy'owej imprezy w Tarnobrzegu. Start miał miejsce w Piątek. Miejsce - Tarnobrzeski Dom Kultury. Z pierwszym dniem wiążą się oczywiście eliminacje do wszelkich contes'tów. I tak odbyły się w piątek eliminacje do turnieju głównego 3vs3, 1vs1 oraz TopRock Contest. Pierwszy dzień minął bez większych niespodzianek, kto miał przejść do następnej rundy to przeszedł. Jakiś wyjątkowo powalających setów również chyba nie ujrzeliśmy. Ogólnie cała impreza charakteryzowała się dość małą ilością czasu na koła, głównie bboy's & bgril's mogli na luzie potańczyć tylko przed zawodami, w trakcie nie było zbytnio na to czasu (przez całe dwa dni!). Ale to świadczy tylko o tym że impreza przebiegała sprawnie. Miałem przyjemność zastępować momentami na deckach DJ'a FiM'a, głownie w czasie 1vs1 TopRock Contest. Całą imprezę prowadził Dolar, który końcowym freestylem po prostu zmiażdżył system. Widok z DJki na rymującego na wolno MC, za którym stoi mur bboy's którzy zbijają piątki, a w uszach bujający beat - bezcenne. Ogólnie drugiego dnia działo się sporo więcej. Były dobre walki, zarówno w turnieju głównych, np. 1/2 finału, jak i w TopRock contest'cie działo się momentami wiele. Choć będąc szczerym, miałem nadzieję że zawody będą stały na jeszcze wyższym poziomie. Choć nie mówię że było źle. Naprawdę warto jeździć na tego typu imprezy, człowiek dostaje kopa energii, może posłuchać zajebistej muzyki non-stop oraz nacieszyć oko zajebistymi solówkami tancerzy. Ogólnie są to imprezy które niezwykle jednoczą hip hop'owców, każdy może z każdym spokojnie porozmawiać, wymienić się doświadczeniem. Panuje pełna kultura i każdy przyczynia się do budowania klimatu. W trakcie gdy organizatorzy wspominali zmarłego kolegę, który co roku pomagał im w organizowaniu imprezy, kiedy w tak piękny sposób uczcili jego pamięć dedykowali mu imprezę, kiedy zapanowała minuta ciszy, a następnie wszyscy zrobili wielki hałas czułem się dumny że przynależę do kultury hip hop.
środa, 4 listopada 2009
wtorek, 3 listopada 2009
sobota, 31 października 2009
The Remix Project: Mixtape

Znajomy polecił mi ten mixtape, który to jest owocny w żywe, bluesowe remixy znanych amerykańskich kawałków hip-hop'owych lub r'n'b. Bardzo ciekawa opcja, słucha się tej płyty bardzo przyjemnie, a płytka do pobrania jest za darmu tutaj
środa, 28 października 2009
Ras Luta - Miłość w każdym domu
Numer promujący nadchodzącą solową płytę członka EastWeastRockers, bardzo pozytywny numer z ciekawym pomysłem na teledysk. Ludzie którzy siedzą nieco bardziej w klimacie regge możliwe że powiedzą "to nie jest to" ale jak dla mnie ten numer to zastrzyk pozytywnej energii.
A ja tym czasem lecę do Chilloutu puścić jakieś dobre vinyle, pozdrawiam.
A ja tym czasem lecę do Chilloutu puścić jakieś dobre vinyle, pozdrawiam.
środa, 14 października 2009
poniedziałek, 12 października 2009
14.10.2009 (środa) - Chillout Club
Tradycyjnie po raz kolejny zapraszam w środę do Chilloutu na imprezę na której będę grał. A żeby kolejny post informacyjny nie był tak nudny, zapraszam do obejrzenia animacji pt. "Jezus 2000". Mesjasz imprezy?
JESUS2000 from jesus 2000 on Vimeo.
wtorek, 29 września 2009
Refleksje dnia dzisiejszego
Dzisiejszy dzień nie był pełen wrażeń, choć miał parę "smaczków". Po pierwsze usłyszałem słowa, że "artysta w tym kraju praktycznie nie ma szans utrzymać się z tego co robi". Co ciekawsze, usłyszałem te słowa co do DJingu. Czy DJing jest formą artystyczną? Może, w wykonaniu pewnych ludzi wręcz na pewno. Ilu jest takich ludzi? Paru, parunastu? Paruset na cały glob ziemski? Dla mnie uczucie artysty wiąże się z uczuciem wyższym, którego na pewno nie posiadam. A najbardziej wkur**** mnie to że mogą o sobie pomyśleć tak "bardzo pozytywnie" ludzie, którzy od jakiegoś czasu grają na cd-playerach. I w ogóle nie umieją grać na gramofonach. Tragedia. Tacy ludzie wg mnie "nie oddali hołdu", hołdu początkom, bo DJing nie zaczął się od CD-playerów jak wiadomo. I jeszcze słyszę głosy że "skecz wyszedł z mody, że tego się już nie robi, że to jest stare"... - TRAGEDIA. A co najgorsze, ludzie nawet sobie z tego sprawy nie zdają. Przydałby się "mesjasz" który by oświecił wszystkich, którzy nie wiedzą.
A na zakończenie ciekawostka która ujrzała światło dzienne na dzisiejszych zajęciach, a zasadniczo morał - "piractwo i popęd sexualny przychodzą z wiekiem, tego nie da się uniknąć".
A na zakończenie ciekawostka która ujrzała światło dzienne na dzisiejszych zajęciach, a zasadniczo morał - "piractwo i popęd sexualny przychodzą z wiekiem, tego nie da się uniknąć".
poniedziałek, 28 września 2009
piątek, 25 września 2009
sobota, 12 września 2009
poniedziałek, 7 września 2009
Stalowa Wola
W najbliższy piątek (11.09.09r) zostałem zaproszony do Stalowej Woli gdzie zagram hip-hop'ową imprezę. Z tego co mi wiadomo ma być także pokaz bboy's. Zapraszam wszystkich którzy będą w okolicy, adres klubu - http://www.cityclub.com.pl Sad Man.
czwartek, 3 września 2009
Mówi ADS - premiera płyty

Swojej premiery doczekała się dawno zapowiadana płyta Adamusa "Mówi ADS". Płytę można będzie kupić w jednym z kieleckich skateshopów jak i w klubie chillout. Miałem przyjemność współpracować przy powstawaniu tej płyty czego efektem jest parę numerów na której znajdują się moje skrecze:
1. Intro
2. Korzystaj
3. Krok
5. Każdy z nas
7. Lajf of de alkoholik
8. Mówi ADS
9. Toczy się
10.Rutyna
12.Ej Luz
13.Chwila dla skila
14.Okolica
15.Jestem gotów
16.Niewidzialny
17.Słowo
19.Twoje osiedle
Mix:ADS,
Master:Snajpi.
środa, 2 września 2009
TeTris - Obudź się / TeTRock DWUZNACZNIE
W oczekiwaniu na legalną płytę TeTrisa "DwuznaczniE" reformat4 serwuje nam podwójny klip, który ma powiększyć nasz apetyt przed premierą płyty. Dla mnie jest to chyba najbardziej oczekiwana płyta roku. TeTris, ze swoimi niebanalnymi pomysłami musiał również zrobić nietuzinkowy klip. I tak pierwsza jego część, czyli w kawałku "Obódź się" TeTris przeprowadza nas po płycie, każdy pokój symbolizuję jeden kawałek z płyty. Wszędzie znajdziemy jakieś nawiązanie. Powiem szczerze że niektóre pokoje mnie bardzo intrygują, i najchętniej już teraz przesłuchałbym całą płytę i znalazł wspólny mianownik pokoi z trackami. A tymczasem sprawdźcie klip
czwartek, 27 sierpnia 2009
wtorek, 25 sierpnia 2009
Ciekawa, zabawna opowieść z genialną puentą
Nie ukrywam, lubię śledzić co się dzieje na wykopie. Co zresztą odbija się na tym blogu, gdyż czasem nie mogę się powstrzymać żeby nie wrzucić czegoś z tej strony. I tak trafiają tu jak dla mnie perełki. Takie jak ten tekst:
Moja robota jest wręcz niewyobrażalna. Aby ją wam trochę przybliżyć zacznę od tego z kim pracuję:
Pierwsza z góry - laska, która od zawsze chciała być supermodelką. W porządku, przyznaję, niezła z niej dupa, ale w robocie jest bezużyteczna. Dziewczyna ciągle poprawia włosy i nakłada makijaż. Straszny z niej egocentryk, przez co kompletnie nie zwraca uwagi na potrzeby innych. Do tego głupia jest jak but, z taką ilością szarych komórek nie powinna być w stanie oddychać.
Następna panienka to jej całkowite przeciwieństwo. Możliwe nawet, że jest jedną z najinteligentniejszych osób na świecie. Mogłaby dostać pracę w każdym zawodzie, mimo to robi z nami. Z wyglądu w skali od 1 do 10 daję jej zero. Ponadto wydaje mi się, że panicznie boi się pryszniców, nie wspominając o depilowaniu "kobiecych" części ciała. Przypuszczam, że jest lesbijką, bo gdy tylko przejeżdżamy koło sklepu z narzędziami pomrukuje niczym kot w chcicy.
Ale najlepszego zostawiłem sobie na koniec, z tego drania to kawał ćpuna. Nie to, że zajara sobie od czasu do czasu, on po prostu jest całkowicie zbakany przez cały dzień - przed przyjściem do pracy, w trakcie pracy i zapewne również po. Na trzeźwo to on pewnie nie widział przez ostatnie dziesięciolecie. Gdyby tego było mało, ubiera się jak kompletny obszarpaniec, w luźne, niedopasowane ciuchy. Ale najgorsze z tego jest to, że każdego dnia przyprowadza do pracy swojego pierdolonego, ogromnego psa. Każdego pierdolonego dnia muszę oglądać scenę, w której nafaszerowany dymem Dog niemiecki kręci się koło właściciela. Czasami zdaje mi się, że próbuje dogadać się ze swoim własnym, nieustającym wyciem. Dodatkowo obaj są cały czas głodni, co dziennie wymaga kilku przystanków w McDonaldzie. I mam tak przez cały pojebany tydzień!
W każdym razie, wożę tych debili moją furgonetką, rozwiązujemy tajemnice i takie tam...
Moja robota jest wręcz niewyobrażalna. Aby ją wam trochę przybliżyć zacznę od tego z kim pracuję:
Pierwsza z góry - laska, która od zawsze chciała być supermodelką. W porządku, przyznaję, niezła z niej dupa, ale w robocie jest bezużyteczna. Dziewczyna ciągle poprawia włosy i nakłada makijaż. Straszny z niej egocentryk, przez co kompletnie nie zwraca uwagi na potrzeby innych. Do tego głupia jest jak but, z taką ilością szarych komórek nie powinna być w stanie oddychać.
Następna panienka to jej całkowite przeciwieństwo. Możliwe nawet, że jest jedną z najinteligentniejszych osób na świecie. Mogłaby dostać pracę w każdym zawodzie, mimo to robi z nami. Z wyglądu w skali od 1 do 10 daję jej zero. Ponadto wydaje mi się, że panicznie boi się pryszniców, nie wspominając o depilowaniu "kobiecych" części ciała. Przypuszczam, że jest lesbijką, bo gdy tylko przejeżdżamy koło sklepu z narzędziami pomrukuje niczym kot w chcicy.
Ale najlepszego zostawiłem sobie na koniec, z tego drania to kawał ćpuna. Nie to, że zajara sobie od czasu do czasu, on po prostu jest całkowicie zbakany przez cały dzień - przed przyjściem do pracy, w trakcie pracy i zapewne również po. Na trzeźwo to on pewnie nie widział przez ostatnie dziesięciolecie. Gdyby tego było mało, ubiera się jak kompletny obszarpaniec, w luźne, niedopasowane ciuchy. Ale najgorsze z tego jest to, że każdego dnia przyprowadza do pracy swojego pierdolonego, ogromnego psa. Każdego pierdolonego dnia muszę oglądać scenę, w której nafaszerowany dymem Dog niemiecki kręci się koło właściciela. Czasami zdaje mi się, że próbuje dogadać się ze swoim własnym, nieustającym wyciem. Dodatkowo obaj są cały czas głodni, co dziennie wymaga kilku przystanków w McDonaldzie. I mam tak przez cały pojebany tydzień!
W każdym razie, wożę tych debili moją furgonetką, rozwiązujemy tajemnice i takie tam...
poniedziałek, 24 sierpnia 2009
Elevator music
Filmik pokazujący głupotę ludzi puszczający muzykę z telefonu w miejscach publicznych. puenta jest niesamowita. Podpisuję się pod tym obiema rękoma.
środa, 5 sierpnia 2009
Wakacyjna przerwa
Czas wyjebać na odpoczynek, tak więc 2 tygodnie przerwy działalności bloga jest nieuniknione. Ale już teraz mogę obiecać, że po powrocie będzie się sporo działo. Pozdrawiam.
wtorek, 4 sierpnia 2009
VNM - Niuskul
VNM nagrał drugi solowy album pt. Niuskul. Jego poprzednia płyta "Na Szlaku Po Czek" została bardzo dobrze przyjęta przez słuchaczy i VNM najwyraźniej postanowił podążać tym tropem, gdyż słuchać na iż materiał jest kontynuacją, tematycznie jak i muzycznie. Flo rapera zasadniczo też nie uległo zmianie. Teraz możemy usłyszeć więcej gości. No może nie więcej.. ale na pewno są to gości że tak powiem "z innej półki". Uważam że Venoma stać na więcej niż ten album, jest to dość dobra produkcja, ale w ogóle nie zaskakuje. Momentami nawet mam wrażenie że męczy, ciężki beat + przeciągająceeeee flo po prostu nuży. Chociaż nie powiem, kawałek "Mega" jest dość oryginalnym ujęciem sprawy, bardzo dobrze się go słucha, raper w tym utworze przeprowadza słuchacza przez parę ciekawych historii. Jest to ten kawałek na płycie który lubię zapętlić. Ogólnie można sprawdzić ten album, aczkolwiek jeśli jeśli przejdziecie obok niego obojętnie to sądzę że wiele nie stracicie.
sobota, 1 sierpnia 2009
Pezet - Muzyka Emocjonalna
.jpg)
Jakiś czas temu światło dzienne ujrzała czwarta solowa płyta Pezeta. I pierwsza płyta w Polsce która miała tak unikalną i niepowtarzalną promocję. Jedyny sposób na zdobycie tej płyty to zamówienie jej bezpośrednio z strony Pezeta. Pierwsze, co rzuca się w oczy po otrzymaniu płyty to poligrafia. Niewątpliwie samo opakowanie płyty ma w sobie klimat (oby nie "emo"). Po spojrzeniu na tracklistę bardzo ucieszyła mnie informacja, która głosiła, że w kawałku "W Moim Świecie" na featuringu pojawia się Lilu. Myślę "wow, nie dość że kawałek który został opublikowany jakiś czas temu bardzo mi przypadł do gustu, to jeszcze dograła się do niego Lilu, którą bardzo lubię". Niestety, bardzo się rozczarowałem. Nie dość, że na płycie są tylko remixy tego kawałka, swoją drogą wg mnie niezbyt udane, to jeszcze Lilu w utworze pojawiała się w jedynie w postaci lekko jęczącego głosu w tle. Ogólnie płyta jest utrzymana w ścisłej tematyce która brzmi "już nie jesteśmy razem, wielka szkoda, bardzo żałuję, bardzo mi trudno, ale może faktycznie stało się lepiej". Jednym słowem MIŁOŚĆ, tylko w nieco innym wykonaniu niż przyzwyczaili nas polscy mc's. W sumie to dobrze, można w końcu spojrzeć na sprawy nieco inaczej. Ogólnie płyta jest nagrana na sporej ilości żywych instrumentów, niekiedy uderza w nas mocna gitara, innym razem Pezet śpiewa niczym wokalista młodej, rockowej kapeli. Choć nie powiem że kawałek pt. "Spadam" bardzo przypadł mi do gustu. Choć ogólnie, niestety, muszę napisać że najwyraźniej nie dojrzałem jeszcze do takiej muzyki. Płyta ma niemalże "nie-hiphopowy" klimat. Lecz pewne jest to, iż materiał jest spójny i tworzy klimat. Płytę na pewno polecam osobą, które właśnie zakończyły swój wieloletni związek, żałują że to tak się skończyło. Wtenczas bierzemy płytę, discmana i wieczorową porą udajemy się na przechadzkę po parku/osiedlu/ulicach miasta. A co do samego artysty, myślę że jakbyśmy tego materiału nie odbierali to należy mu się szacunek za to, że otwiera się szczerze przed odbiorcą, że przekazuje nam swoje emocje i powiada kawałek swojego intymnego życia. Nie każdy człowiek się na to może odważyć. A że zrobił to w ten sposób? Cóż, to chyba dowód na to że Pezet jest niezależny, chciał żeby jego płyta wyglądała w ten sposób i tak jest. Gość po prostu zrobił tyle w muzyce, że mógł sobie na to pozwolić. I dobrze, bo w naszym kraju brakuję niezależnych artystów.
Poniżej prezentuję oryginalną wersję "W Moim Świecie".
piątek, 31 lipca 2009
Whose Line
Wszystkim polecam ten amerykański show, który już we wrześniu ma doczekać się polskiego wydania. W programie 4 kominy odgrywają różne improwizowane sceny, ogólnie chodzi o to aby było jak najśmieszniej. Niżej zamieszczam pierwszą część dość ciekawego odcinka. Jeśli ktoś się wkręci w oglądanie polecam wejść na konto użytkownika WhoseLinePL, tam znajdziecie wszystkie sezony z polskimi napisami.
niedziela, 26 lipca 2009
Beastie Boys
Dziś serwuję wam dawkę oldschoolowych klipów Beastie Boys'ów. Myślę, iż warto sobie przypomnieć te nagrania.
sobota, 25 lipca 2009
Eldo - Nie Pytaj O Nią
Zachęcam do sprawdzenia tego teledysku, dość refleksyjny kawałek. Sam mam 3 opcje o czym może być ten kawałek. A wy? Może macie jakieś ciekawe propozycje?
Think Before You Post
Osobiście dołączam się do tej kampanii społecznej. Uważam iż każdy powinien zobaczyć ten filmik, a zwłaszcza nastolatki które są niezwykle lekkomyślne w dzisiejszych czasach.
poniedziałek, 20 lipca 2009
Środa in Chillout
niedziela, 19 lipca 2009
Gry jakich nieznacie
Kto z nas nie grał w gry na pegazusie? Chyba każdy miał obcykanego grzybka w mario, czy pacmana. Ale czy w taki sposób?
Video Games from MUSCLEBEAVER on Vimeo.
BF Memorial 2009 - Relacja

Jak co roku nadszedł czas na BF Memorial, jam bboy'owy poświęcony Wembley'owi. Pierwszy dzień imprezy odbył się tradycyjnie, na Bazie Zbożowej. W ten dzień odbyła się runda eliminacyjna do turnieju głównego 2vs2 oraz footwork contest który wygrał Hokey. Zawodników oceniało jury w składzie: Rudy, Kornel, Sanho. Imprezę prowadził Karaz, a za dekami stanął Dj FiM. Niestety zjawiło się nieco mniej ekip z "czołówki" polski, co odbiło się na poziomie zawodów. Jest to prawdopodbnie spowodowane tym, iż aktualnie w Polsce mamy WYSYP zawodów, a bboy'e mogą przebierać do woli w contestach.
Drugiego dnia impreza została przeniesiona do Pałacyku Zielińskich. Wspaniałe miejsce na tego typu imprezę. Wszędzie było zielono, wokół otaczające stare mury. Można było spokojnie położyć się na trawce, jak i wypić piwo przy barze. No i oczywiście nie mogło zabraknąć mini sceny, gdzie były rozłożone maty dla bboy'i. Przyszedł czas na finały 2vs2 oraz electro contest. Finały wyglądały zdecydowanie lepiej niż dnia pierwszego. Nie zabrakło ciekawych starć takich jak The Jokers v Floor Kilaz czy Misjonarze Rytmu vs One Flava.
Wyniki turnieju wyglądają następująco:
1. Misjonarze Rytmu
2. One Flava
3. Floor Kilaz
4. Swifty Sneakers
Na sam koniec imprezy przyszedł czas na koncerty. Support zagrał Medium, niezwykle utalentowany raper z kieleckiego podziemia. Następnie przyszedł czas na WYP3 w składzie Wojtas & Zajka. Impreza dobiegła końca około godziny 20. Później już tylko after party.
piątek, 10 lipca 2009
Od tył..?
Znalazłem ten filmik na Jojtubie, po obejrzeniu do samego końca stwierdzam iż typ jest niesamowity. Sprawdźcie sami.
czwartek, 9 lipca 2009
poniedziałek, 6 lipca 2009
środa, 1 lipca 2009
Burn Da Cypher 2 - Relacja
Kolejna edycja BDC za nami. Cyfra "2" jak najbardziej pasuje do nazwy, ponieważ śmiało można powiedzieć że była to kontynuacja poprzedniej edycji. To samo miejsce, jury (w 2/3) w tym samym składzie, ten sam prowadzący, ten sam organizator, ten sam DJ. Trochę inni startujący, no i zasadnicza zmiana to iż tym razem walki toczyły się 1vs1 a nie jak w zeszłym roku 2vs2. Co do poziomu zawodów to szczerze mówiąc oceniam średnio. Zdarzały się naprawdę dobre walki, ale również wiele było starć proszących o pomstę do nieba. Myślę że sporą niespodzianką było zwycięstwo całego contestu bboy'a Budzika. Jest to chyba dowodem na to iż młodzi zaczynają mocno mieszać na scenie.
Ogólnie zawody przebiegały dość sprawnie, nie było jakiś bardzo długich przerw między rundami. DJ dawał radę jeśli chodzi o muzykę, Dolar sprawnie zapowiadał kolejne bitwy, a jury nie miało większych problemów z ocenianiem zawodników. I mimo iż wydaje się że wszystko ładnie, pięknie, kolorowo to jednak czegoś mi brakowało na tej imprezie, odczuwam pewien niedosyt. Może to, że brakowało trochę zawodników z najwyżej półki w Polsce (choć z drugiej strony do samego końca nie wiadomo było kto wygra zawody, a to raczej dobrze), a może jakiegoś wielkiego "buuuum" w postaci dobrego koncertu. Jedynym przerywnikiem był freestyle showcase od Dolara.
Mam nadzieję że za rok spotkamy się w tym samym miejscu i damy wszyscy od siebie jeszcze więcej energii!!
Link do krótkiej fotorelacji z imprezy.
Ogólnie zawody przebiegały dość sprawnie, nie było jakiś bardzo długich przerw między rundami. DJ dawał radę jeśli chodzi o muzykę, Dolar sprawnie zapowiadał kolejne bitwy, a jury nie miało większych problemów z ocenianiem zawodników. I mimo iż wydaje się że wszystko ładnie, pięknie, kolorowo to jednak czegoś mi brakowało na tej imprezie, odczuwam pewien niedosyt. Może to, że brakowało trochę zawodników z najwyżej półki w Polsce (choć z drugiej strony do samego końca nie wiadomo było kto wygra zawody, a to raczej dobrze), a może jakiegoś wielkiego "buuuum" w postaci dobrego koncertu. Jedynym przerywnikiem był freestyle showcase od Dolara.
Mam nadzieję że za rok spotkamy się w tym samym miejscu i damy wszyscy od siebie jeszcze więcej energii!!
Link do krótkiej fotorelacji z imprezy.
poniedziałek, 22 czerwca 2009
ChillOut w środę
Przed chwilą pisałem o czwartkowym supporcie przez Vasquezem a dziś się okazuje że gram swoją pierwszą imprezę w środę. Ogólnie zapraszam wszystkich bardzo serdecznie. "Nocny Vibe" już w środę.
piątek, 19 czerwca 2009
Support in Chillout Club
poniedziałek, 15 czerwca 2009
niedziela, 14 czerwca 2009
sobota, 13 czerwca 2009
wtorek, 9 czerwca 2009
Burn Da Cypher 2
poniedziałek, 8 czerwca 2009
Promo Maj 2009
Nagrałem i zmontowałem promo, nie dla siebie (tak jak to się robiło parę lat temu, gdy tańczyliśmy "już" miesiąc) ale zwyczajnie musiałem to zrobić dla pewnej organizacji. I zasadniczo jak to już siedzi w necie to czemu tego nie zamieścić na blogu?
niedziela, 7 czerwca 2009
PeeRZet "Hipocentrum"
Ostatnio odsmażyłem album PeeRZeta z zeszłego roku, Hipocentrum. Z perspektywy czasu stwierdzam iż jest to naprawdę dobry album, PeeRZet niesamowicie odnajduje się w bragga, jego porównania rozwalają szare komórki, a i od strony muzycznej cały album wygląda bardzo dobrze. To co mnie jeszcze powaliło, to niesamowicie wyraźne flo rapera, wkońcu jakić człowiek nie sepleni ani nie nawija nosem. Polecam.
http://rapidshare.com/files/120935280/Hipocentr.rar
http://rapidshare.com/files/120935280/Hipocentr.rar
czwartek, 4 czerwca 2009
sobota, 30 maja 2009
JUNGLE MASSIVE czyli ogłoszenie sponsorowane
Szczerze mówiąc sam jestem zainteresowany tylko jedną imprezą, gdzie oczywiście będzie królował FUNK. No i chyba zawsze warto posłuchać Mediuma, w końcu materiał wydał przedni.Ciekawi mnie również opcja z shotami, jeśli będzie faktycznie tak jak jest napisane to trzeba zjawić się na wszystkich trzech imprezach, w końcu możliwość wyjścia nietrzeźwym z klubu za 5 zeta jest genialną opcją.
sobota, 23 maja 2009
Taiec Robota
I niech ktoś mi powie że taniec robota nie istnieje! BTW. Urzekły mnie te jego kocie ruchy.
piątek, 22 maja 2009
Komiksy Marka Raczkowskiego

Chciałem wszystkim gorąco polecić stronę, gdzie znajduje się duża liczba komiksów Marka Raczkowskiego, i jest ona cięgle aktualizowana. Jest to chyba mój ulubiony autor komiksów, mistrz komentarza. Polecam LINK
czwartek, 21 maja 2009
Funk Machine

Szykuje się kolejna Funkowa impreza w Chillout'cie, dotychczasowe imprezy z serii Funk Machine wspominam dobrze, zobaczymy czy i tym razem tak będzie. No ale wiadomo iż Funku nigdy za mało.
Btw. Niedługo tego typu posty będę zamieszczał jako "posty sponsorowane". Co potem? Nie wiem, może spoty wyborcze?
środa, 20 maja 2009
Semtex

Ukazała się, długo oczekiwana (przynajmniej w pewnych kręgach) kielecka płyta Semtex autorstwa Borixona, Kajmana i PRW.RS'a. Jak zapowiadali autorzy, miała być płyta roku, najlepsza mieszanka starej i nowej szkoły, a jest... po prostu dobra płyta. Klimatem trochę przypomina mi solowy album Kajmana Bluźnierca, pewnie dla tego iż na tej solówce również PRW maczał swoje palce. Co nie jest absolutnie żadnym minusem. Ogólnie cała płyta buja i nadaje się do klubu tak samo jak płyta Pezeta Muzyka Rozrywkowa. Tym czym się niewątpliwie różni ten album od innych wcześniej wymienionych to dość często śpiewający PRW, po polsku czy po angielsku, a emulatorach głosu typu AudioTunes (jeśli coś pomyliłem to przepraszam). Jest to ciekawe rozwiązanie, choć nie zawsze wychodzi to utworom na dobre. Nie wiem czy słyszeliście singiel z płyty "Podmuch", ale nie powinniście się sugerować tym trackiem. Uważam że jest to najsłabszy utwór z płyty i nie wiem czemu wzięli go na singiel promujący. Z ciekawością wsłuchiwałem się w kawałki "Nienawidzą" oraz "Many Maker" które już słyszałem nieco wcześniej na myspace PRW. Oba tracki zostały zmienione, w jednym gorali się Kajman i Borixon, w drugim swoją zwrotkę całkowicie zmienił PRW. Płyta jeśli chodzi o tematykę w ogóle nie jest innowacyjna, chyba wszystkie tematy już gdzieś były. Doskonałym przykładek jest kawałek "Melanże", o którym chyba nawijali już raperzy w całej Polsce. Choć nie powiem, kawałek chłopakom udał się, słucha się go dobrze. Jedynie chyba kawałek "Ptaki" (który wg. mnie jest najlepszy na płycie) wnosi jakąś nowość, przynajmniej jak dla mnie gdyż nie słyszałem jeszcze porównania ludzi do ptaków, które to odlatują i wracają do kraju.
Cóż, płyta jest dobra i zachęcam do kupna, bo jeśli chcemy żeby coś się w rapie działo, żeby powstawało coś nowego na naszym rodzinnym podwórku to musimy to jakoś wspierać, a jako słuchacze największe wsparcie dla artysty dajemy poprzez kupowanie płyt i chodzenie na koncerty.
"Kupujcie Polskie Rap Płyty" i nie tylko
poniedziałek, 18 maja 2009
Bitwa o Awans
W minioną sobotę przy ulicy Helenówek w Kielcach odbyła się impreza pod nazwą "Wielka Bitwa o Awans" (nazwa niezwykle wzniosła). Ogólnie to została rozłożona scena na boisku przy jakieś szkole na kieleckim osiedlu. W trakcie imprezy odbyły się contesty bboy's (3 vs 3), formacje hip hop, duety hip hop, solówki hip hop, freestyle showcase Bonusa (DTP), pokaz pomponiar, a na koniec koncerty rapowe i regge. Ogólnie poziom zawodów był bardzo niski. Ekipy bboy'owe nie reprezentowały większego poziomu, a byle jaka ekipa z "średniej półki" w skali ogólnopolskiej rozwaliłaby bibę. O ile poziom całej imprezy stał na słabym poziomie, o tyle warunki były naprawdę dobre. Na scenie było wystarczająco dużo miejsca dla bboy's, dobrze przymocowane płyty pilśniowe, na których tańczyło się naprawdę dobrze, a do tego DJ który puszczał naprawdę dobrą muzykę do battelek. Po prostu idealne miejsca na jam, i nie rozumiem czemu jak padał deszcze to wszyscy się pochowali do budynków, a tylko ja z Adamem poszedłem tańczyć na zadaszonej scence.
Dość ciekawą postacią był Stiff, który był chyba jednym z bardziej nieogarniętych ogarniaczy w kraju. Ale szczerze mówiąc, chciałbym kiedyś zapalić towar który on palił, bo niemożliwe jest żeby człowiek tak się zachowywał na trzeźwo. Niesamowicie śmieszną fazą jest to, że praktycznie cały czas podpowiadałem jury i organizatorowi jak ma wyglądać turniej, po ile wyjść, system pucharowy etc.
Co do samego jury, to jeśli chodzi o bboying to byli zupełnie niekompetentni ludzie. Była ktoś kto wygrał jakąś edycję YCD, Cieciróski podajrze (poza tym że miał fajne buty i na swoim show wniósł dużo błota na płyty pilśniowe to nie zrobił na mnie większego wrażenia). Kolejną osobą w jury była jakaś Kobieta z Krakowa, i ktoś z Kieleckiego Teatru Tańca. O ile nie śmiałbym podważyć autorytetu tych ludzi na temat new styli, a tyle o bboyingu Ci ludzie kompletnie nic nie wiedzieli. Do dziś sie zastanawiam jakimi kryteriami kierowali się Ci ludzie oceniając nas. Choć tak szczerze mówiąc, werdykty obeszły się raczej bez większych "skandali".
Do rywalizacji zgłosiło się 6 ekip, czyli wszyscy na dzień dobry znaleźli się w ćwierć finale, niezła opcja. Trzy zwycięskie ekipy spotkały się w półfinale, z czego odpadła jedna z nich. W finale zawodnicy mieli bo dwa wyjścia, a jak się okazało to po trzy ponieważ była dogrywka.
1. Funky Force
2. Broken Sneakers
3. Just 4 Funk
Dość ciekawą postacią był Stiff, który był chyba jednym z bardziej nieogarniętych ogarniaczy w kraju. Ale szczerze mówiąc, chciałbym kiedyś zapalić towar który on palił, bo niemożliwe jest żeby człowiek tak się zachowywał na trzeźwo. Niesamowicie śmieszną fazą jest to, że praktycznie cały czas podpowiadałem jury i organizatorowi jak ma wyglądać turniej, po ile wyjść, system pucharowy etc.
Co do samego jury, to jeśli chodzi o bboying to byli zupełnie niekompetentni ludzie. Była ktoś kto wygrał jakąś edycję YCD, Cieciróski podajrze (poza tym że miał fajne buty i na swoim show wniósł dużo błota na płyty pilśniowe to nie zrobił na mnie większego wrażenia). Kolejną osobą w jury była jakaś Kobieta z Krakowa, i ktoś z Kieleckiego Teatru Tańca. O ile nie śmiałbym podważyć autorytetu tych ludzi na temat new styli, a tyle o bboyingu Ci ludzie kompletnie nic nie wiedzieli. Do dziś sie zastanawiam jakimi kryteriami kierowali się Ci ludzie oceniając nas. Choć tak szczerze mówiąc, werdykty obeszły się raczej bez większych "skandali".
Do rywalizacji zgłosiło się 6 ekip, czyli wszyscy na dzień dobry znaleźli się w ćwierć finale, niezła opcja. Trzy zwycięskie ekipy spotkały się w półfinale, z czego odpadła jedna z nich. W finale zawodnicy mieli bo dwa wyjścia, a jak się okazało to po trzy ponieważ była dogrywka.
1. Funky Force
2. Broken Sneakers
3. Just 4 Funk
niedziela, 3 maja 2009
Grand Theft Auto 2
Znalazłem w youtubie filmik, który odsmaża nie jedno wspomnienie. Bo któż z nas nie grał w grę, z serii która już od jakiegoś czasu uważana jest za kultową. Chyba każdy z nas pamięta gang elvisa czy znak "zaibatsu". A właśnie może ktoś nie widział poniższego filmiku w całości, warto sprawdzić. I nie wiem czy wiecie, ale GTA2 jest do ściągnięcia z internetu za darmo Legalnie! Jeśli ktoś jest zainteresowany, proszę, link.
sobota, 2 maja 2009
Praca SSC
Ostatnia audycja w Radiu Kielce
We wtorek (2804.09) miała miejsce moja ostatnia audycja, o ile to można było audycjami nazwać. Niestety, natłok obowiązków + brak perspektyw na "coś więcej" zmusza mnie do takiej decyzji. A szkoda, bo lubiłem tam przychodzić. No ale jest jest szansa, iż po wakacjach usłyszymy się z nieco większym rozmachem, no ale czas pokaże.
środa, 22 kwietnia 2009
czwartek, 16 kwietnia 2009
Wycieczka po mojej głowie, część I
Jest przed 21 pierwszą, dokładnie godzinę wcześniej, bo o 20 postanowiłem wyjść na tzw. rower, bez celu, bez pomysłu, po prostu trochę się przewietrzyć i rozruszać mój stary jednośladowiec. Z racji tego, iż tuż za moim domem biegnie ścieżka rowerowa (zresztą jedyna w Kielcach jak do tej pory) więc wybór był prosty którędy jadę na początek. Kurs obrany - Kadzielnia, miejsce które jest bardzo atrakcyjne, położone blisko centrum skałki wspaniale się ogląda na wycieczce rowerowej tuż po zmierzchu. Patrząc na skały które są oznaczone znakiem "grozi zawaleniu" w momencie przypomniało mi się jak byłem tam parę lat temu ze znajomymi, a jeden o mały włos by spadł. Dalej dojechałem do sceny, gdzie z kolei byłem chyba na pierwszym w swoim życiu koncercie hip hopowym. Kurcze, byłem jeszcze większym glutem niż jestem, ciężko sobie wyobrazić. Czas wracać z kadzielni, oczywiście tą samą drogą rowerową. Po chwili po raz drugi minąłem samotną dziewczynę, która najwyraźniej ukrywała łzy spływające jej po twarzy. W ogóle nie znałem ten osoby, a zrobiło mi się jej cholernie żal i pierwsze co mi przyszło do głowy to maksyma "żyj tak aby nikt nie płakał przez Ciebie". Szczerze mówiąc to miałem ochotę do niej podjechać i powiedzieć jej po prostu żeby się nie martwiła, ale tego nie zrobiłem. To niestety nie tkwi w mentalności Polaka. A k**** szkoda że bycie miłym dla obcej osoby nie jest u nas popularne. Cóż, trzeba jechać dalej, a dalej minąłem skate park, nie gdyż miejscówka wiecznie zapełniona ludźmi, skaterami, gapiami, przypadkowymi ludźmi. Kiedyś po prostu tam się przychodziło posiedzieć, pogadać. Dziś to raczej pustkowie, które tylko czasami ożywa. Dziś całą schedę przejął Plac Artystów czyli Kielecki Summer Place. Są tam wszyscy, plażowicze, gapowicze, lanserzy, pozerzy, skaterzy, dzieci, bboy'e, sportowcy. Ogólnie miejsce spotkań większości Kielczan. Jedziemy dalej, najpopularniejszym deptakiem w Kielcach, i chyba jedynym - Sienkiewicza. Tuż przy skrzyżowaniu mijam jakąś aferę, nie wiem o co chodziło, widziałem tylko jak lodówa podjeżdżała do większej grupy "młodzieży". Swoją drogą Sienkiewicza to naprawdę chluba miasta, ładna, wyremontowana, uwielbiam tą ulicę. Dojechałem do końca, gdzie stanąłem spokojnie aby się rozejrzeć. Obok starego, kilkudziesięcioletniego dworca kolejowego stoi nowy biórowiec, a naprzeciwko ekskluzywny hotel. Taki mały kontrast. Czas jechać dalej, w drugą stronę Sienkiewki. A tam miejscówka, miejscówka gdzie uczyłem się robić pierwsze Ollie w jeździe, miejsce z którego trzeba było nieraz szybciej się zbierać, bo ktoś straszył policją, miejsce gdzie są większe wydarzenia kulturalne w mieście, miejsce gdzie ktoś kiedyś chodził na bilard, a teraz miejsce gdzie ktoś teraz chodzi na taniec, miejsce przed którym latem uwielbiam siedzieć pod parasolem przy piwie. Miejsce, obok którego jest szkoła, gdzie odbyłem nie jeden trening i stawiałem pierwsze kroki w tańcu. Chyba każdy ma takie miejsca, z którymi ma wiele skojarzeń, wiele wspomnień. Te miejsca w okolicach naszego zamieszkania były, są i będą w naszej głowie, trzeba je tylko czasem odnaleźć. Bez kitu, ten wieczór po raz kolejny udowodnił mi, że strasznie kocham Kielce. A teraz drogi czytelniku, mam prośbę. Jeśli jesteś z innego miasta i jakimś cudem trafiłeś na tego bloga, to w tym poście zmień Kielce na nazwę swojego miasta, a moje miejscówki na te z Twojej pamięci.
PS. Słuchając muzyki wyłapałem wers "sprawiedliwość ma oczy i kasę fiskalną". Shit, kiedyś to było trafne, a dziś? Dziś to strzał w dziesiątkę..
PS. Słuchając muzyki wyłapałem wers "sprawiedliwość ma oczy i kasę fiskalną". Shit, kiedyś to było trafne, a dziś? Dziś to strzał w dziesiątkę..
wtorek, 14 kwietnia 2009
Wywiad w RMF MAXXX cz.2
Druga część wywiadu dla RMF MAXXX, gdzie będziemy naprawdę dużo mówić o szeroko pojętym tańcu. Zapraszam do odsłuchów!
sobota, 11 kwietnia 2009
Scyzoryk
Ostatnio odsmażyłem na youtubie ten "bruuudny" klip, nie ma to jak retrospekcje. Ja to pamiętam, a Ty?
piątek, 10 kwietnia 2009
DJ Cube "Motyla Noga"

Polecam ten kozacki mixtape DJ'a Cube, który właśnie ujrzał światło dzienne. Usłyszymy na nim m.in. Skillz, Jurassic 5, Pete Rock & Cl Smooth, Michael Jackson, Looptroop Rockers, EMC, Krs-One, Q-Tip, Tre Hardson, Average White Band oraz Zeusa na kradzionym bicie, chociaż jak to się mówi, "wszystko zostaje w rodzinie". Płytę można zupełnie legalnie pobrać za darmo z internetu, wystarczy wejść na myspace Cuba lub pod TYM linkiem.
czwartek, 9 kwietnia 2009
Wywiad w RMF MAXXX cz.1
We wtorek wraz z Vasquezem i Mateo nagraliśmy wywiad do radia promujący warsztaty dj'skie. Zapraszam do przesłuchania pierwszej części, a czego można spodziewać się w kolejnych? Więcej informacji o warsztatach, rozmów o bboy'ingu, hip-hop'ie, a także o programie You Can Dance, o kursach salsy, o taneczności i mentalności polaków, a także historii złotych baletek.
wtorek, 7 kwietnia 2009
Shisha Night w Chillout Club
Od niedawna rozpoczęły się wieczory z cyklu "Shisha Night" w Chillu. Powiem szczerze, że jest to bardzo ciekawa alternatywa na wieczór. Na 3 dni dance flor zmienia się w salę dającą nam namiastkę bliskiego wschodu w centrum Kielc. Oprócz klimatycznego wystroju, leci pasująca do nastroju muzyka. Gdy ja byłem na shish'ce, było paru znajomych z którymi delektowałem się świętym spokojem przy dwóch fajkach wodnych z których ulatniał się gęsty dym (no może poza pewną fajką, gdzie ktoś przewalił nabicie). Ogólnie polecam tą alternatywę na wieczór, można wziąć garstkę znajomych i odpłynąć na obłoczku z melasy smakowej.
niedziela, 5 kwietnia 2009
Sezon na street'y rozpocząty!
Dnia wczorajszego, z racji spontanicznej akcji, około godziny 17:00 odbył się pierwszy street w tym sezonie. Zaczęliśmy dość skromnie, ponieważ w trzy osoby: BBoy Grooby, BBoy Charles oraz ja. Wzięliśmy mocno zakurzony gumolit z mojej piwnicy, mixer oraz adapter, parę vinyli i hajda na plac artystów! Niby w trójkę to trochę biednie, a i tak daliśmy radę, gdyż tańczyliśmy ok 2 godzin. Mówcie co chcecie, ale niema to jak świeże powietrze oraz kawałek słoneczka, zwłaszcza po tak męczącej zimie. A wieczorem, sami wiece, Chiiiiil Ouuuut.
sobota, 4 kwietnia 2009
Swifty Sneakers Tour
SSC - czyli ekipa której członkowie są rozsiani po paru miastach w Polsce, takich jak Olkusz, Śląsk czy Kielce. Miasta te nie leżą zbyt blisko siebie, więc niestety ciężko jest skrzyknąć wszystkie osoby w jednym miejscu. Ale na szczęście to się nam udało. Mój trip rozpoczął się 20 marca, kiedy to rankiem wsiadłem w pociąg osobowy który miał mnie dowiedź do Gliwic, szkoda tylko że z przesiadką w Częstochowie. No ale podróż minęła względnie dobrze, brak możliwości "otworzenia gęby" to znajomej osoby rekompensowała mi muzyka oraz graffiti za oknem. Na dworcu w Gliwicach już czekał na mnie mój człowiek z ekipy BBoy Coval, z którym to od razu udaliśmy się na trening do Zabrza. Swoją drogą dobrze jest czasem zobaczyć jak trenuje inna ekipa w innym mieście, gdyż jak wiadomo każdy ma swoje treningi, oraz swoje sposoby na progres. Niestety, z mojej strony trening był słaby, byłem zmęczony tą ponad pięcio godzinną podróżą. Po treningu pożywna strawa i wyruszyliśmy na podbój Gliwic.
Następnego ranka, bladym świtem musieliśmy wstać aby dostać się pociągiem do Katowic, gdzie byliśmy umówieni z BBoy'em Gałą, a w trójkę busem udaliśmy się do Olkusza, gdzie z kolei odebrał nas BBoy Kinder. Ogarnęliśmy szybko biedronkę w celu lekkiego pożywienia się i dalej na trening. Ćwiczyliśmy na stosunkowo niewielkiej salce, która była wyjątkowo klimatyczna! Był dobry, czysty, miękki parkiet i wystarczająco miejsca na parę osób. Czego więcej może chcieć bboy? Oczywiście dobrego funku oraz brejków! Tego również nie zabrakło. Z czasem dołączali do nas kolejne osoby z naszej ekipy, czyli kolejno Arek, Dąbek i na końcu Kuśtyk. Ekipa była zasadniczo w komplecie. Na sali spędziliśmy ponad 5h! Był to naprawdę owocny trening, obfitujący w nowe rozkminy, szlif stylu oraz wymia
piątek, 3 kwietnia 2009
Ten Typ Mes & Reps
2 klipy, pierwszy z nich Ten Typ Mes - Jak To!? to świeży singiel z nadchodzącej solowej płyty Mesa, numer może i nie jest powalający, ale scenariusz klipu jak i montaż zasługuje na wyróżnienie
Następnie lekko odsmażony teledysk Repsa "Park Ranger" gdzie bit dał O.S.T.R. a cuty Dj Haem. Kawałek niezwykle klimatyczny, zadymiony brytyjski pub, kapelusze, wino. Check It!
Następnie lekko odsmażony teledysk Repsa "Park Ranger" gdzie bit dał O.S.T.R. a cuty Dj Haem. Kawałek niezwykle klimatyczny, zadymiony brytyjski pub, kapelusze, wino. Check It!
TeTris, Statik Selektah & Dj Tort - Stick 2 My Name Right

Jak już może słyszeliście, w tym roku TeTris (Freestyl'owiec, Mc, członek grupy Wiesz O Co Chodzi) debiutuje na legalnej rap-scenie. Ale aby było ciekawiej, jednocześnie nagrał mixtape "Stick 2 My Name Right" którego premiera miała miejsce dosłownie parę dni temu. Uważam, iż jest to pozycja obowiązkowa do sprawdzenia dla każdego fana polskiego rapu jak i po prostu dobrej muzyki. Tet to niewiarygodnie inteligentna oraz kreatywna osoba, która naprawdę może zaskoczyć słuchacza. A dla niewtajemniczonych, jest planowana przez reformat www.reformat4.com dystrybucja tego mixtepu wraz z poligrafią, więcej informacji szukajcie w internecie! Ja dołączam link do owej płyty, gdyż jest ona do pobrania zupełnie za darmo w internecie!
rapidshare
sendspace
Zaczynamy
Długo się już nosiłem z zamiarem wystartowania z tego typu blogiem, choć tak naprawdę do tej pory nie mam 100% planu jak to wszystko będzie wyglądało, cóż wyjdzie w praniu. W każdym bądź razie zapraszam do odwiedzania tejże strony, może być Ciekawie. Pozdrawiam.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)







